strona gwna > wstp
wybierz miasto:
B G K P S T W Z KONKURSY

Toru
Muzeum Etnograficzne
"Macierzystwo od pocztku i bez koca. Antropologiczna opowie"
30.11.2018 - 26.05.2019
Patronat „Arteonu”

Toruska wystawa w wieloaspektowy sposb podejmuje zagadnienie rodzicielstwa. Prezentowany zbir sztuki ludowej i nieprofesjonalnej ze zbiorw Muzeum Etnograficznego w Toruniu oraz sztuki wspczesnej z uznanych kolekcji muzealnych i prywatnych wraz z takimi obiektami i nonikami, jak fotografia, film, rejestracje teatralne, blogi internetowe, poradniki dla matek, wywiady, pamitki prywatne, ma na celu ukazanie kulturowych zmian zachodzcych w ujciu tego tematu i przedstawienie go w szerokim kontekcie spoecznym. Nadrzdn form i nonikami prezentacji tematu s obiekty z krgu sztuki ludowej i nieprofesjonalnej, tak chtnie eksponujce wzory ikonografii chrzecijaskiej (Hodegetria, Eleusa, wizerunki witej Rodziny). Zostay one zestawione z pracami profesjonalnych twrcw, reprezentowanych m.in. przez takich artystw, jak Iwona Demko, Zbigniew Dubak, Katarzyna Grna, Wlastimil Hofman, Katarzyna Hoda, Zofia Kulik, Zofia Rydet, Alina Szapocznikow. Ekspozycja bdzie miejscem dyskursu na temat ideau matki, archetypw Ewy i Maryi (w tym fenomenu kultu maryjnego w Polsce), a take przemian rl spoecznych warunkowanych pci oraz biologicznego aspektu macierzystwa wraz z ukazaniem codziennoci matek. Wystawa zostanie uoona w sekwencjach: „Pramatka”, „Ewa”, „Boskie macierzystwo Marii”, „Macierzystwo – pikno ideau”, „Ciao”, „Podno”, „Strata”, „Codzienna Matka”.                                  

Wadysaw Skoczylas, „Matka Boska karmica”, akwarela, ze zbiorw MET

[zwi]

W styczniowym „Arteonie” wystaw „Malarstwo wci ywe” w Centrum Sztuki Wspczesnej „Znaki Czasu” recenzuje Kajetan Giziski, a z okazji retrospektywnego pokazu Tadao Ando w Centre Pompidou sylwetk architekta prezentuje Wojciech Delikta. Agnieszka Salamon-Radecka z kolei przyblia wystaw Akira Inumaru „Jzyk kwiatw”, odbywajc si w krakowskim MOCAK-u. Pokaz „Frankenstein – od Mary Shelley do Doliny Krzemowej” w Museum Strauhof w Zurychu omawia Jdrzej Krystek. W najnowszym „Arteonie” take: Jdrzej Krystek recenzuje wystaw „Macierzystwo od pocztku i bez koca. Antropologiczna opowie”, odbywajc si w Muzeum Etnograficznym w Toruniu. W rubryce „Zaprojektowane” Julia Baszczyska prezentuje map polskiego dizjanu, a seri „Poznaska awangarda” Agnieszka Salamon-Radecka koczy artykuem o maestwie Margaret i Stanisawa Kubickich. W rubryce „Duchowo w sztuce” Tomasz Bika OP kontynuuje swoje rozwaania w tekcie „Ikona i idol cz. 2”. Diana Stelowska natomiast, przybliajc histori wystawy „100 lat malarstwa amerykaskiego”, opowiada o tym, jak mio wpywa na dyplomacj kulturaln. W styczniowym „Arteonie” take aktualia i inne stae rubryki.

Okadka: Odilon Redon, „Podwodna flora”, ok. 1904, pastele i wgiel na papierze, 63,5 x 50 cm, materiay prasowe CSW Znaki Czasu

Naturalne rdo
Karolina Staszak

Wiele razy na amach „Arteonu” odnosilimy si do przebrzmiaej ju, aczkolwiek zbierajcej swoje niwo, tezy mwicej o mierci malarstwa. Wspomnie o niej wypada raz jeszcze z okazji toruskiej wystawy ogaszajcej swym tytuem co przeciwnego – „Malarstwo wci ywe”. Jednak, jak zauwaa recenzent „Arteonu” Kajetan Giziski, pokaz raczej podwaa t konstatacj przez kontrast tytuu z prezentowanymi pracami sprzed kilku dekad – ktre nijak nie mog stanowi dowodu na ywotno dziedziny – ni przekonuje sceptykw. Przeciwnie, fakt posuenia si twrczoci podrcznikowych artystw sugeruje, e mamy jaki ogromny problem ze wspczesnym malarstwem. I rzeczywicie jest co na rzeczy, co przyznaje Giziski, dzielc si uwagami na temat pewnych brakw w myleniu o malarstwie, ktre wpywaj na z kondycj tego medium.
Do wskazanych przez Kajetana Giziskiego kwestii, z ktrymi zapoznaj si Pastwo czytajc tekst pt. „Agonalny wigor”, dorzuciabym swoj obserwacj (pozornie stojc w sprzecznoci z jedn z jego uwag), mianowicie – problem polega na tym, e artyci (tak jak i my wszyscy) maj coraz sabszy kontakt z natur, ktra niegdy wydawaa si niewyczerpanym rdem inspiracji. Wspczesne ptna bardzo czsto stanowi zaledwie ekran dla wyobrani zdominowanej przez ikonosfer popkultury lub okazuj si polem postmodernistycznych igraszek z tradycj malarsk, do ktrej zwyczajnie nie dostaj. Oczywicie, odcicie si od natury nie jest problemem ze wzgldu na brak przyrodniczych motyww w malarstwie, chodzi o co znacznie waniejszego – ksztatowanie smaku. „Wartociowanie w obszarze sztuki jest dla estetycznego odczuwania jedynie wtrnym obszarem zainteresowa. Pierwotnym dowiadczeniem smaku jest dowiadczenie natury” – pisze Roger Scruton w ksice „Pikno”. Dzi, w epoce antropocenu, o ktrej niektrzy ekolodzy mwi, e jest to epoka „koca przyrody”, nasze rozwaania o kocu sztuki (jego obwieszczanie, afirmacja czy te kontestacja) wydaj si tyle bahe, co niestety logiczne. Tym bardziej godne uwagi s dziea artystw uwanych wobec natury.
Krakowsk wystaw zatytuowan „Jzyk kwiatw” Akiry Inumaru omawia Agnieszka Salamon-Radecka. Przyznaj, e jestem fank papierw japoskiego artysty, poniewa jest w jego twrczoci wszystko to, co najciekawsze – mylenie moliwociami medium, poezja rodkw i refleksja nad yciem, miejscem czowieka w wiecie. Tego rodzaju prace ocalaj nadziej, e w sztuce wspczesnej wci s moliwe – eksperyment nieoznaczajcy skandalu i wypowied artysty nieosuwajca si w bana publicystyki (polityki bd ideologii). Jako przewodniczca jury Triennale z Martw Natur w Sieradzu ciesz si, e laureatka Grand Prix, znana ju z amw „Arteonu” Ewa Kozera, poda podobn drog, kiedy wykonuje swoje „malarskie fotogramy”.
Take niektrzy architekci czerpi inspiracje z natury – twrczo Tadao Ando prezentuje Wojciech Delikta z okazji niedawnej wystawy Japoczyka w Centre Pompidou. Autor przytacza sowa artysty, charakteryzujce jego postaw twrcz: „Elementy natury – woda, wiatr, wiato i niebo – sprawiaj, e architektura, wyprowadzona z mylenia ideologicznego schodzi do poziomu rzeczywistoci i otwiera si na ludzkie ycie”. Rzecz jasna otwarto architektury na ludzkie ycie wynika wprost z faktu speniania przez ni funkcji uytkowej, jednak to sformuowanie daje do mylenia – czy taka nie powinna by dobra sztuka? Dobra nie tylko w sensie jakoci.
W styczniowym „Arteonie” poruszamy take wtek daleko posunitej ingerencji w natur – Jdrzej Krystek przyblia problematyk, ktr podjo Strauhof Museum w Zurychu wystaw „Frankenstein – od Mary Shelley do Doliny Krzemowej”. Nasz autor zwraca uwag na istotne kulturowe zagroenia, jakie niesie ze sob zaawansowana technika. Jest nim m.in. rozwj techniki dla niej samej. Przychodzi mi na myl, e tak jak technika dla techniki skutkuje zerwaniem z yciem, tak sztuka dla sztuki nieuchronnie oznacza mier – nawet jeli w tym drugim przypadku chodzi wycznie o mier tego czy innego medium. Oczywicie, sztuce potrzebna jest doza metarefleksji, by wci poznawaa swoje granice, ale jej kondycj warunkuje kontakt z prawdziwym yciem. 

Okadka: Odilon Redon, „Podwodna flora”, ok. 1904, pastele i wgiel na papierze, 63,5 x 50 cm, materiay prasowe CSW Znaki Czasu