strona gwna > wstp
wybierz miasto:
B C D G K L O P R S T W Z

Pozna
Centrum Kultury Zamek
"Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst"
28.09.2017 - 27.01.2018

Wystawa FRIDA KAHLO i DIEGO RIVERA. POLSKI KONTEKST, ktrej organizatorem jest Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, to pierwsza i jedyna w swoim rodzaju prezentacja sztuki wybitnych meksykaskich malarzy w Polsce. W Poznaniu bdzie mona zobaczy m.in. ikoniczne prace Kahlo: „Autoportret z naszyjnikiem”, „Portret Diego Rivery” i „Autoportret MCMXLI". Tytuowy polski kontekst tworz z jednej strony bardzo bliskie relacje Fridy Kahlo i Diego Rivery z autorkami o polskim pochodzeniu (fotografk Bernice Kolko i malark Fanny Rabel), z drugiej – obecno obrazw Kahlo i Rivery oraz grafik Fanny Rabel na Wystawie Sztuki Meksykaskiej w 1955 roku w Polsce. Na wystawie zostanie zaprezentowanych 28 prac Fridy Kahlo, 10 prac Diego Rivery oraz 11 prac innych artystw, midzy innymi Nickolasa Muraya z kolekcji Jacquesa i Natashy Gelmanw z Meksyku. Zobaczymy take okoo 60 prac uczennicy Fridy, Fanny Rabel, okoo 80 fotografii Bernice Kolko, a take 14 prac z Muzeum Narodowego w Warszawie, okoo 20 innych dokumentw: recenzji, plakaty, katalogi z wystawy z 1955 roku oraz innych wystaw Sztuki Meksykaskiej w Polsce i 40 prac artystw z grupy meXylo. Na Wystawie Sztuki Meksykaskiej w Polsce w 1955 roku po raz ostatni by widziany najwikszy obraz Fridy Kahlo – „Zraniony st” (121x244 cm), ktry artystka podarowaa Zwizkowi Radzieckiemu dziesi lat wczeniej. Nie wiadomo, czy po wystawie trafi z powrotem do Rosji. Warszawski katalog to ostatni lad po tym dziele Fridy. Jedna z sal Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu bdzie przypominaa o Wystawie Sztuki Meksykaskiej z 1955 roku oraz histori zaginionego obrazu. Dr Helga Prignitz-Poda ‒ kuratorka wystawy, autorka tekstu do katalogu, kolekcjonerka, historyk sztuki. Ukoczya Freie Universitat w Berlinie. Zajmuje si gwnie sztuk latynoamerykask. W 1978 roku przeoya z j. hiszpaskiego na niemiecki pierwsz biografi Fridy Kahlo. Kuratorka wielu wystaw Fridy Kahlo w Europie, m.in „Frida Kahlo Retrospektive” (Berlin, Wiede 2006-2010), „Frida Kahlo and Diego Rivera from the Gelman Collection”(Istanbu, Dublin 2011), „Frida Kahlo” (Rzym, Genua 2014). Autorka wielu ksiek, katalogw o Fridzie Kahlo i Diego Riverze oraz publikacji, dotyczcych sztuki meksykaskiej, m.in. „Taller de Grafica Popular” (2002). Wystawa zostanie wzbogacona o program towarzyszcy stworzony dziki wsparciu Fundacji Veolia. W jego ramach znajdzie si szereg dziaa edukacyjnych, pokazy filmw oraz wydarzenia kontekstowe. Mona zamawia lekcje muzealne dla uczniw na kadym poziomie edukacji, a od padziernika zapraszamy na warsztaty plastyczne, muzyczne i spoeczne oraz oprowadzanie po wystawie (rwnie w jzyku angielskim).

[zwi]

W styczniowym „Arteonie” wspominamy rok 2017 - najpikniejsz wystaw, najgupsze wydarzenie, pozytywn tendencj, niepokojce zjawiska i miejsce, ktre zaistniao. Twrczo Modiglianiego w kontekcie londyskiej wystawy w Tate Modern omawia Wodzimierz Wrzesiski. Berlisk realizacj Jamesa Turrella prezentuje Wojciech Delikta. Karolina Staszak przedstawia malarstwo Andrzeja Biernackiego, a Marcin Krajewski rekomenduje obrazy Rafaa Borcza. 
Ponadto: wystaw „Wyzwanie moderny. Wiede i Zagrzeb okoo 1900” w wiedeskim Belvedere recenzuje Grayna Krzechowicz. Anna Bartosiewicz przyblia pokaz „In the stream of time” odbywajcy si w BWA w Bydgoszczy. W rubryce „Rynek sztuki” Dorota aglewska omawia tajniki aukcji. Zbigniew Jan Makowski dzieli si refleksjami po filmie „The Square” Rubena stlunda, a konferencj dotyczc problemw wczesnej polskiej awangardy przypomina Agnieszka Salamon-Radecka.
W najnowszym numerze jak zawsze: felieton Andrzeja Biernackiego, aktualia i inne stae rubryki.

O przyjani
Karolina Staszak

W pewnych obszarach ycia zdecydowanie naley unika zayoci. Zbyt serdeczne stosunki mog pozbawi nas obiektywizmu, krpowa w dziaaniu czy te formuowaniu rzetelnych ocen. Myl, e problemy wspczesnego artworldu, w wymiarze lokalnym, bior si w duym stopniu z jego towarzyskiego charakteru. Trudno na przykad krytykowi sztuki uczciwie odnie si do miernej dziaalnoci instytucji, z ktrej tak zwanym pionem merytorycznym cz go stosunki koleeskie. Czasami nawet nie chodzi o realne przyjanie, lecz potencjalnie ukadn wspprac – skrytykujesz wan imprez, zapomnij o zaproszeniu na nastpne wydarzenie i przyzwyczaj si do tego, e przestajesz by widoczny. Ale jeli traktuje si swoich czytelnikw powanie, nie powinno by w tej kwestii dylematu. W bardzo subiektywnym przypomnieniu roku 2017 mianem „najgupszego wydarzenia” okreliam opisywany przeze mnie w poprzednim numerze konkurs malarski „Bielska Jesie” – w krtkiej notatce tumacz, skd tak ostre sowa.
Kluczowe jest chyba to, by przed podjciem wyzwania, jakim jest popularyzacja sztuki tudzie jej krytyka, odpowiedzie sobie na pytanie – czy obszar sztuki ma mi suy do robienia (mdej) kariery, czy chc w nim dziaa, poniewa mam (albo chocia wydaje mi si, e mam) co do powiedzenia? I czym w ogle jest dla mnie owa sztuka, o ktrej marzy mi si pisa? Co w niej ceni i dlaczego? Jeli w por nie odpowiemy sobie na te pytania, moemy si szybko da wcign w gr jako obsugiwacze tego czy innego rodowiska. Niektrym to nie przeszkadza, ale inni do dzi narzekaj, jak to trudno wybi si na autonomi. Nie tylko instytucje maj swoje oczekiwania wobec piszcych o sztuce. Czasami krytykowi trudno jest odmwi propozycji napisania aprobatywnego tekstu na temat beznadziejnej twrczoci zaprzyjanionego artysty. Mam tylko jeden na to sposb – nie przyjani si z artystami.
A jednak nie do koca jest to prawda. Przyja jest wana, a niekiedy nieunikniona. Do styczniowego numeru pozwoliam sobie napisa tekst o malarstwie wsppracownika i – co tu duo kry – mojego przyjaciela, Andrzeja Biernackiego. Dlaczego? Bo jest to rodzaj przyjani, ktra pojawia si dziki temu, e podobnie czujemy sztuk, a Andrzej od samego pocztku znajomoci zyska w moich oczach szacunek jako wietny malarz. Gdyby nie przekona mnie do siebie swoj twrczoci, pewnie nie mielibymy o czym rozmawia, a ja by moe nie ufaabym jego – niekiedy brzmicym kontrowersyjnie – opiniom na tematy okooartystyczne a determinujce kondycj sztuki wspczesnej. 
Podobne przyjanie nawizuj pozostali nasi autorzy. Nie wiem, czy Marcin Krajewski zdy si ju zaprzyjani z Rafaem Borczem, ktrego malarstwo rekomenduje w tym numerze, ale wiem na pewno, e czy go bardzo serdeczna wi z Janem Szczepkowskim. Od artykuu na temat obrazw Szczepkowskiego rozpocza si nasza wsppraca, a co za tym idzie – nasze szczeglne, ponadpolityczne porozumienie w sprawie sztuki. Zdaj sobie spraw z faktu, jak to wszystko czuostkowo brzmi, ale niech ju tak zostanie.
 A teraz co pozornie z innej beczki – istnieje teza mwica, e wejcie kobiet do ycia publicznego, przynajmniej w Polsce, poprzedzi fenomen kulturowy, jakim jest przyja. Przyja wic bywa wana w yciu spoecznym jako fundament ruchu emancypacyjnego. Moe pewnego dnia nasze rozmaite przyjazne relacje, nawizywane ze wzgldu na sztuk, oka si wystarczajco mocne, by twrczo, na ktrej nam zaley, a ktra jest dzi marginalizowana, zdobya w kocu rwnouprawnienie.

Okadka: Amedeo Modigliani, „Nude”, detail, 1917, oil on canvas, 89 x 146 cm, private collection, mat. pras.Tate Modern