strona gwna > wstp
W listopadowym „Arteonie”

wystawie „Co po Cybisie?”, zorganizowanej przez warszawsk Zacht Narodow Galeri Sztuki, przyglda si Andrzej Biernacki, Agnieszka Salamon-Radecka przyblia sylwetk i twrczo Marii Jaremy, recenzujc krakowsk prezentacj „Jaremianka: Zostaj w tym teatrze. Podoba mi si tu”. Aleksandra Sikorska z kolei komentuje mesjanistyczny projekt Ady ADU Karczmarczyk, a Jdrzej Krystek – wystaw „Michael Jackson. On the Wall” w Londynie. Grayna Krzechowicz omawia monograficzn prezentacj Pietera Bruegla Starszego w Wiedniu. W najnowszym „Arteonie take: Kajetan Giziski omawia 9. Midzynarodowe Triennale Grafiki „Kolor w grafice: Hybryda” w toruskiej Wozowni, o trudnej mioci do sztuki pisze Zbigniew Jan Makowski. W serii „Poznaska awangarda” Agnieszka Salamon-Radecka prezentuje sylwetk Stefana Szmaja. Marcin Krajewski z kolei rekomenduje twrczo Dariusza Korola. W listopadowym „Arteonie” ponadto, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Jarosaw Modzelewski, „Siewca i niwiarz”, 1989, olej, ptno, 136 180 cm, Zachta, fot. Jerzy Gadykowski, mat. pras. Zachty Narodowej Galerii Sztuki

Wsplna sprawa versus plemienizm
Karolina Staszak

Czy sztuka ma wpyw na ycie spoeczne? Myl, e – jak kada ludzka aktywno – moe mie. Czym innym jest jednak odnotowanie takiej moliwoci jako ewentualnej, a czym innym doktrynerskie widzenie sztuki jako narzdzia spoecznej zmiany. Jak wiadomo, w wiecie wykreowanym przez instytucje dominuje wanie takie, ideologiczne rozumienie sztuki. Kiedy artyci maj ambicje wpywa swoj twrczoci na przebudow spoeczestwa – jest to za wiadomo zarwno dla spoeczestwa, jak i dla samej sztuki. Czy czasy, kiedy artyci o radykalnych – nawet komunistycznych – pogldach, chcc przebudowywa wiat, mimo wszystko uprawiali plastyk nieskaon propagand, bezpowrotnie miny? Tak artystk bya Maria Jarema, o ktrej pisze dla „Arteonu” Agnieszka Salamon-Radecka z okazji krakowskiej wystawy, przybliajcej twrczo tej wszechstronnej kobiety. Jej sztuk moemy odbiera, zupenie abstrahujc od tego, jakie miaa pogldy. Pisz te sowa w wyborcz niedziel, ktem oka obserwujc facebook, na ktrym gorco od niezdrowych emocji, i zauwaam, e wielu artystw zdecydowanie opowiada si po jednej lub drugiej stronie politycznej sceny. Cieszy mnie jednak, e na og ich twrczo wcale na to nie wskazuje – oczywicie, pisz o artystach, ktrych pogldy s zdecydowane, nie skrajne. By moe jeszcze zrozumiemy, e sztuka jest szans na spotkanie, a tym, czego moglibymy si domaga jako rodowisko, jest powane potraktowanie nieprogresywnej w formie twrczoci przez pastwowe instytucje. Do tego potrzebne jest jednak zrozumienie, w jakiej sytuacji znalaza si dzi plastyka. Czsto wtek ten podejmuje na naszych amach Andrzej Biernacki. W padziernikowym numerze, komentujc wystaw „Co po Cybisie?”, zwraca uwag, jak daleko kapitua Nagrody Cybisa odesza od fundamentalnych zaoe malarza, dla ktrego ywioem bya farba rozgrywana na ptnie, a obraz by wiadectwem przeywania wiata i nie potrzebowa tematycznych podprek. Oczywicie, mona powiedzie, e jest to tylko pewien rodzaj twrczoci i nie mona doktrynersko zamyka si na inne propozycje artystyczne. Zgoda, jednak w zrobieniu z Nagrody Cybisa worka na wszelk malarsk wytwrczo, a w efekcie –w zrobieniu z nazwiska kapisty legitymacji dla sztuki odlegej od jego wysokich standardw, mona dostrzec polityk wypierania najbardziej wartociowej tradycji plastycznej, ktra przeszkadza ze wzgldw ideologicznych – wszak nie pasuje do niej definicja sztuki promowana przez instytucje (podobnie sprawa ma si z Nagrod Stajudy, ktry zapewne kadego roku przewraca si w grobie na wie o kolejnych laureatach nagrody swojego imienia). A jak wyglda sytuacja po drugiej stronie barykady?

Obok Jaremy bohaterk padziernikowego numeru jest Ada ADU Karczmarczyk – jej najnowszy projekt zatytuowany „Miss Messianist” komentuje Aleksandra Sikorska. ADU jako przedstawicielka „awangardowego konserwatyzmu”, ktra do tej pory twierdzia, e swoj twrczoci ewangelizuje odbiorcw, tym razem planuje przeksztaci wiat, zainspirowa polskie spoeczestwo do budowania Krlestwa Boego na ziemi. Cho jest to tylko niepowana zabawa na instagramie, ktr mona by zignorowa, irytuje bezkrytyczny stosunek do niej m.in. przedstawicieli mediw zwanych dzi narodowymi. W telewizji nie ma miejsca na powane, refleksyjne rozmowy o malarstwie, rzebie, grafice, ale zawsze znajdzie si czas dla polskiej mesjanistki. W wojnie polsko-polskiej na polu sztuki wygran jest raz jedna, raz druga strona – w zalenoci od ukadu si na grze. Ofiar zawsze bdzie sztuka – wymagajca, niekrzykliwa, taka, ktrej dowiadcza si w skupieni, ktr mona pokocha.
Rok temu we wrzeniowym wstpniaku podzieliam si swoim przeywaniem jednego z obrazw Artura Nachta-Samborskiego, ktrego reprodukcja towarzyszy teraz komentarzowi Zbigniewa Makowskiego. By to w istocie ekstatyczny opis dowiadczenia wizualnego, a moe nawet przykad erotyki sztuki. Nasz autor raz jeszcze podejmuje temat mioci do sztuki, pokazujc, dlaczego perspektywa mioci jest dzi prawie niemoliwa w kulturze, w ktrej dominuje negatywna dialektyka. Czy jednak nie jest tak, e tylko od nas zaley, jak perspektyw przyjmiemy na wasny uytek, a suma postaw w kocu moe przyczyni si do sensownych zmian? Czy to nie jest troch tak jak z wyborami – licz si nasze indywidualne decyzje? 

Okadka: Jarosaw Modzelewski, „Siewca i niwiarz”, 1989, olej, ptno, 136 180 cm, Zachta, fot. Jerzy Gadykowski, mat. pras. Zachty Narodowej Galerii Sztuki