strona gwna > wstp
We wrzeniowym „Arteonie”:

Zbigniew Jan Makowski komentuje koncepcj wystawy „Dali, Warhol – geniusz wszechstronny” w Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego we Wrocawiu, a Aleksandra Sikorska recenzuje wystaw twrczoci Jzefa Brandta w Muzeum Narodowym w Warszawie. Natomiast fotografie Sally Mann, prezentowane w ramach pokazu „Sally Mann: A Thousand Crossings”, omawia Aleksandra Kargul. Karolina Staszak z kolei komentuje gdask wystaw „Najlepsze Dyplomy ASP 2018”, a Uwagami na temat wystawy Stefana Krygiera w Green Point Project w Nowym Jorku dzieli si Andrzej Biernacki. W najnowszym „Arteonie” take: berlisk wystaw immersyjnych instalacji „Welt ohne Auen: Immersive Rume seit den 60er Jahren” w Gropius Bau omawia Wojciech Delikta, z kolei o pokazie „Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wrblewski – Wajda” w Muzeum lskim w Katowicach pisze Agnieszka Salamon-Radecka, ktra take, kontynuujc seri „Poznaska awangarda”, przyblia sylwetk Jana Jerzego Wronieckiego. W dziale „Sztuka modych” Marcin Krajewski przedstawia Wiolet Rzewsk. We wrzeniowym „Arteonie” rwnie, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 



Okadka:
Andy Warhol, „Portret”, 1986, sitodruk, mat. pras. Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego
Sposb na pustk
Karolina Staszak

Warhol oferuje jedynie powierzchown wizj materialnego wiata, a »przebyski« nieba i pieka nie s bardziej odkrywcze ni te, ktre moemy czerpa z plastikowych madonn i tanich religijnych bibelotw. Pustka w jego dziele nigdy nie bya nawet odpowiednikiem tej kontemplacyjnej pustki i ciszy, ktr mistycy od dawna kojarzyli z odrzuceniem swojego »ja« i wzbogaceniem duszy (...). „Tania nico” – tak o artystycznym dorobku Andy'ego Warhola mwi brytyjski krytyk Peter Fuller. Na amach wrzeniowego „Arteonu” Zbigniew J. Makowski, z okazji wrocawskiej wystawy „Dal, Warhol – geniusz  wszechstronny”, snuje refleksje midzy innymi na temat naszej niezaspokojonej potrzeby obcowania z geniuszem. Zwraca uwag na fakt, e dzi – w obliczu ewidentnego braku geniuszy – potrafimy zachwyca si jako genialnymi, efektami pracy osobowoci zaledwie kreatywnych, nie genialnych. Dlaczego w kontekcie sztuki utosamienie geniuszu z kreatywnoci mona odczyta jako problem? Dlatego, e sztuka jest obszarem rwnolegym wobec religii w tym sensie, e w jednym i w drugim obszarze ludzie poszukuj treci, ktre nadadz ich yciu sens, innymi sowy – wypeni odczuwan pustk. Mona to prbowa zrobi czymkolwiek (prbujc nawet „nala z pustego”), a mona wybiera treci najwyszej jakoci. Ale co to znaczy? Wrocawska wystawa pokazuje dwie skrajne propozycje – z jednej strony mitologia codziennoci oferowana przez Warhola, z drugiej – owoce hipper kreatywnej wyobrani Dalego. W pewnym wywiadzie telewizyjnym wspomniany Fuller, na uwag innego krytyka, ktry broni sztuki Amerykanina wskazujc, e jest ona taka, jaki by wiat widziany oczami Warhola – zimny, trudny i okrutny – trzewo odpowiada, e sztuka, ktra ma ambicje zaledwie odbijania wiat jest mniej istotna ni dziennikarstwo. Podajc przykad malarstwa Poussina wskaza, e take jego obrazy przedstawiay zimny, trudny i okrutny wiat, jednak forma, jak malarz uzyska sprawia, e widz w kontakcie z jego dzieem zostaje jako uszlachetniony, wicej rozumie. Cho z ust Fullera nie pada to sowo, to jednak niewtpliwie chodzi mu o katharsis – powodowane dzieem sztuki dowiadczenie silnych porusze w celu ich przepracowania i ostatecznie pogodzenia si z tzw. losem. Nie da nam tego sztuka Warhola i raczej nie dowiadczymy katharsis, kiedy obcujemy ze sztuk tak hermetyczn i przekombinowan jak malarstwo Dalego. Odpowiedzi na sztuk tego ostatniego s dla mnie sowa Simone Weil: „W kadej sytuacji (ale w niektrych za cen jakiego ponienia!) wyobrania moe wypeni pustk. W ten sposb istota przecitna moe pdzi ycie winia, niewolnika, prostytutki, i przej przez najgorsze cierpienie nie doznawszy oczyszczenia”.Mylaam o tym wszystkim czytajc tekst Aleksandry Kargul na temat twrczoci Sally Mann, ktra ma szczeglne upodobanie do motywu pustki (fotografuje pejzae amerykaskiego Poudnia, ruiny, kty pracowni przyjaciela) od czasu do czasu uzupeniajc j kontrowersyjnymi projektami. Dwa cykle, z ktrymi mam ogromny kopot to fotografie nagich dzieci („Immediate Family”) oraz zdjcia rozkadajcych si cia wykonane na terenie orodka medycyny sdowej („Body Farm”). Fotografie s oczywicie pikne, wysmakowane, bardzo estetyczne. A chciaoby si skomentowa, e artystka miewa bardzo kreatywne pomysy –  erotyzowanie niewinnoci,  romantyzowanie rozkadu. Dugo prbowaam zrozumie, co moe pociga w tych pracach. Czy na przykad seria przedstawiajca martwe ciaa moe doprowadzi do tego, e odbiorca przeyje co na ksztat katharsis, czy przeciwnie – zderzony z okrutnym obrazem popadnie w przygnbienie? Jaka postawa moe by rezultatem sycenia oczu takimi obrazami? Na jak dugo starczyoby nam przekory (albo wiary), by nie podda si ich beznadziei? Przyznam, e nie potrafi oceni tych prac i moe dlatego od kilku dni powtarzam sobie za Mari Goaszewsk: „Prawdziwe dzieo sztuki buduje czowieczestwo, faszywe je degraduje”.

Okadka: Andy Warhol, „Portret”, 1986, sitodruk, mat. pras. Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego