strona gwna > wstp
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY

Gdask
Zbrojownia Sztuki
X Midzynarodowa Wystawa Najlepszych Dyplomw Akademii Sztuk Piknych
04.08.2018 - 09.09.2018
Patronat „Arteonu”

Wystaw poprzedzi panel dyskusyjny pt. "Odbiorcy a moda sztuka", w ktrym udzia wemie m.in. redaktor naczelna "Arteonu" Karolina Staszak (3 sierpnia, godz. 13:30)
Najlepsze Dyplomy Akademii Sztuk Piknych to midzynarodowa wystawa o charakterze konkursowym, w ktrej bior udzia wybrani absolwenci ze wszystkich publicznych uczelni artystycznych w Polsce oraz z Wilna i Bratysawy z kierunkw malarstwa, grafiki, rzeby, intermediw. Wydarzenie to stanowi niecodzienn okazj do przyjrzenia si rnorodnym postawom, tendencjom i poszukiwaniom artystycznym modych twrcw, wspiera ich w samodzielnym zaistnieniu na rynku sztuki oraz prezentuje szerokiej publicznoci najciekawsze indywidualnoci twrcze i wspczesne zjawiska w dziedzinie sztuki. Chtnie odwiedzana przez mieszkacw Trjmiasta oraz turystw z Polski i zagranicy wystawa na stae wpisaa si w kalendarz wydarze kulturalnych i artystycznych Gdaska. W ramach Najlepszych Dyplomw 2018 wrczone zostan nastpujce nagrody: Nagroda Rektorw, Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Nagroda Marszaka Wojewdztwa Pomorskiego, Nagroda Prezydenta Miasta Gdaska, Nagroda Prezydenta Miasta Gdyni, Nagroda Gdaskiej Galerii Miejskiej oraz Nagroda Krytykw. Uczestnikami tegorocznej wystawy s: z ASP w Gdasku – Justyna Goaszewska, Aleksandra Jzefw i Aneta Kublik; z ASP w Katowicach – ukasz Koniuszy, Krzysztof Korab, Katarzyna Kowalczyk; z ASP w Krakowie – Weronika Cyganik, Micha Soja i Olga liwa; z ASP w odzi – Magdalena Czyewska, Marta Krzelak i Julita Lipiska; z UE w Poznaniu – Aleksander Baszkiewicz, Iwona Mazur i Dawid Puszyski; z AS w Szczecinie – Ewelina Maksimiuk, Anastasiia Mikhno i Dominika Wyrobek; z ASP w Warszawie – Kornelia Dzikowska, Bartosz Gowacki i Katarzyna Kalinowska; z ASP we Wrocawiu – Wiktoria Koenigsberg, Weronika Przybyo i Tomasz Wiktor; z Vysok kola vtvarnch umen v Bratislave (Bratysawa) – Cynthia Gregorov i Ivana Beliansk; z Vilniaus dailės akademija (Wilno) – Kstutis Jurėnas. Wystaw poprzedzi panel dyskusyjny krytykw sztuki pt. „Odbiorcy a moda sztuka”. Inf. pras.

[zwi]


Gdynia
Muzeum Miasta Gdyni
"Andrzej Strumio. Ilustracje"
22.06.2018 - 02.09.2018

Muzeum Miasta Gdyni obok cyklu promujcego dorobek polskich projektantw od kilku ju lat prezentuje twrczo artystw zwizanych z sztuk ksiki – wybitnych ilustratorw i grafikw. Pokazywalimy ju midzy innymi projekty i rysunki Adama Kiliana, miedzioryty Wojciecha Jakubowskiego, ilustracje Jzefa Wilkonia. W tym roku przybliy chcemy ilustratorski dorobek Andrzeja Strumiy, artysty, dla ktrego sztuka ksiki jest tylko jednym z wielu pl aktywnoci twrczej. Andrzej Strumio (ur. 1927 r.), ucze Wadysawa Strzemiskiego w Pastwowej Wyszej Szkole Sztuk Plastycznych w odzi, absolwent Akademii Sztuk Piknych w Krakowie, pierwsz mioci obdarzy malarstwo. Nigdy si jednak do niego nie ogranicza. Pracowa we wszystkich rodzajach sztuk wizualnych: malarstwie, grafice, rzebie, rysunku i fotografii. Projektowa pawilony wystawiennicze. Prbowa sztuki sowa – tworzy poezj, pisa dzienniki. Wyda cztery tomy poetyckie: Moje sowa, obrazy 1947-1967, Jak, Ja. Poezje wybrane, a take STO: wiersze rysunki. Wreszcie – ilustrowa. Ukazao si blisko sto pidziesit ksiek z jego ilustracjami lub z zaprojektowan przez niego szat graficzn. Jak podaje sam artysta – we wczesnym dziecistwie, pod wpywem przygd Don Kichota czytanych mu przez Mam, rysowa z wyobrani wiatraki, na Wileszczynie praktycznie nie znane. Tak zacza si jego przygoda z ilustratorstwem, cho na pierwsz publikacj trzeba byo nieco poczeka. Pierwsz ksik Andrzej Strumio zilustrowa w 1956 roku. Bya to proza dla modziey Przygody Li Ta Hai, opublikowana przez „Nasz Ksigarni”. Wydawnictwo zwrcio si do artysty, kierujc si jego znajomoci specyfiki Azji. Strumio mia ju wwczas za sob podr do Pastwa rodka, ktr odby w 1954 r., wystaw indywidualn w Pekinie (w tym samym roku) i blisko 200 rysunkw powstaych podczas tej podry. Pniej ilustrowa m.in. dziea takich autorw, jak Hans Christian Andersen, Harriet Beecher-Stowe, Mary Norton, Jules Verne, Antoni Czechow, Joseph Conrad, Jan Kochanowski, Wisawa Szymborska, Mieczysawa Buczkwna. W pracy nad ksik zawsze czuem si zobowizany do szacunku wobec poetyki autora, epoki i geografii. Bliszy bywaem grzechu pastiszu ni interpretacji egocentrycznej. (...) Moe tylko odrobina smutku i refleksji, a take trudniejsza nieco w odbiorze ilustracja dla dzieci przypominaj, e rwnolegle malowaem i rysowaem wiat wasny” – wspomina artysta. Artysta wiele podrowa. Odwiedzi m.in. Nepal, Indie, Japoni, Tajlandi, Wietnam, Mongoli, Chiny, Syri, Turcj, Syberi i Kaukaz. W latach 1982–1984 piastowa stanowisko kierownika pracowni graficznej przy sekretariacie ONZ w Nowym Jorku. Po powrocie do Polski osiedli si w Makowej Rudzie nad Czarn Hacz, gdzie postawi modrzewiowy dom i do dzi zajmuje si nie tylko prac twrcz, ale rwnie upraw roli i hodowl koni. Na wystawie w Muzeum Miasta Gdyni pokaemy kilkadziesit ilustracji z kolekcji wasnej artysty, a take ze zbiorw Muzeum Okrgowego w Suwakach i Sowackiej Narodowej Galerii w Bratysawie.

Andrzej Strumio, „Lubi dworce kolejowe”, mat. pras. Muzeum Miasta Gdyni

[zwi]

«   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

Duch i ciao
Karolina Staszak

Muzea pragnce uczestniczy w estetycznym festynie i co dla siebie uszczkn z jego uwagi przykuwania widza, musz wyzby si swego powinowactwa z cmentarzami i mauzoleami. Kociotrupy zoone w muzeach na przechowywanie musz wstawa” – sowa Zygmunta Baumana stay si mottem wakacyjnej wystawy, odbywajcej si w Gdaskiej Galerii Miejskiej. Day jej take tytu: „Kociotrupy musz wstawa”. Pokaz skada si z dwch czci – sal zaaranowanych konwencjonalnie z pracami nawizujcymi wprost do tradycji historii sztuk oraz przestrzeni eksperymentalnej, w ktrej znalazy si projekty z pogranicza sztuki i nauki, dziaa spoecznych, polityki, a take m.in. land artu. Pomys na wystaw jest interesujcy, ale – zwaszcza w wietle odnotowanej przez naszego recenzenta, Zbigniewa Makowskiego, nudy dominujcej w tradycyjnej czci – mona domniemywa, e przywieca jej niecny zamiar udowodnienia wyszoci drugiej opcji nad pierwsz. Wszak muzeum-laboratorium, w odrnieniu od muzeum-mauzoleum, teoretycznie jest miejscem fascynujcym, a na pewno ywym.
Jednak konstruowanie takiej alternatywy – albo „wskrzeszane trupy”, albo sztuka eksperymentalna – jest nieuczciwe. Wielu animatorw kultury chciaoby, bymy w taki czarno-biay obraz uwierzyli, tymczasem rzeczywisto sztuki jest nie tylko bogata w odcienie szaroci, ale – co wicej – skrzy si kolorami. Chciaoby si powiedzie – niczym mastaba Christo w stalowym, londyskim pejzau, o ktrej pisze dla nas Wojciech Delikta. A jak ten projekt wpisaby si w zaproponowany przez kuratorki gdaskiej wystawy podzia? Jest to dzieo landartowe, wic teoretycznie powinno odpowiada na zapotrzebowanie zakadanej przez kuratorki „nowej publicznoci”, ktr rzekomo charakteryzuje nowa wraliwo. I rzeczywicie, „The London Mastaba” jest jednym z takich dzie sztuki, ktre bardzo efektownie wygldaj na zdjciach, a wic jest to idealny obiekt instagramowy – w tym sensie bdzie y przez jaki czas nie tylko w krajobrazie, ale i mediach spoecznociowych. Ale Delikta zastanawiajc si, w jakim celu artysta realizuje tego typu prace, zwrci uwag na sowa Christo dotyczce mastaby projektowanej dla Abu Zabi: „Powstanie tego monumentu jako takiego jest jedyn przyczyn jego powstania”. Czy nie jest to zasmucajce wyznanie? Gigantyczny, zapewne bardzo kosztowny obiekt jako przykad sztuki dla sztuki, pustego gestu dla gestu? Wizualny znak trwania sztuki w stanie pomiertnym, ale – spokojnie! – dobrze zabalsamowanym. W kocu mastaba to grobowiec.
Na szczcie to tylko cz prawdy o sztuce. Politycy kulturalni chc nas przekona do rnych absurdalnych tez, jak np. tej ogaszajcej mier malarstwa, a wobec ewidentnych przejaww ywotnoci tego staraj si skierowa nasz uwag na kwestie drugorzdne – tytuy obrazw, a raczej to, co mona z nich wyinterpretowa. Taki przypadek opisuje Andrzej Biernacki. Chodzi o spotkanie towarzyszce wystawie „Edi Hila. Malarz transformacji”. Zadziwia mnie przywoane przez autora stanowisko Wilhelma Sasnala – czyli najbardziej uznanego polskiego malarza naszych czasw – ktry w malarstwie Ediego Hili najbardziej docenia kwestie pozaartystyczne, tj. fakt pojawienia si na jego ptnach wtkw albaskiej transformacji. W taki sposb sami artyci zadaj sztuce miertelny cios, przyzwyczajajc odbiorcw do koncepcji sztuki jako publicystyki, a nawet – jak pokazuje spotkanie w MSN – propagandy.
Zawsze twierdziam, e temat jest spraw drugorzdn wobec formy, ale przygotowujc materia do sierpniowego numeru „Arteonu”, chyba zaczam sobie troch przeczy, a przynajmniej mona odnie takie wraenie. W rubryce „Duchowo w sztuce” przedstawiam fenomen chrzecijaskiej grupy Vera Icon. Oczywicie, e w jej twrczoci wany jest temat, wszak ci artyci jako chrzecijanie skupieni s na Bogu. Suchajc, co mwi oni o sobie i swojej sztuce, trudno zaprzeczy – ale moe jest to tylko moje subiektywne odczucie – e jest w tym ycie, jest wiele piknych treci. Jednak podejmujc doniosy temat, mona niekiedy sdzi, e – podobnie jak prawda – obroni si on sam. Pobone yczenie! To, czy dana propozycja artystyczna zarezonuje, znajdzie szczerze zainteresowanych odbiorcw, zaley przede wszystkim od formy, od jej dojrzaoci. Nie lubi sztuki o niczym, ale jako odbiorca sztuki oczekuj od niej zarwno ducha, jak i ciaa.

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki