strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G K O P R S T U W Z KONKURSY
   »

W padziernikowym „Arteonie” Agnieszka Salamon-Radecka omawia wystaw „Dotykajc horyzontu poznania. Pejzae T.P. Potworowskiego” w Muzeum Ziemi Kpiskiej, Karolina Staszak natomiast komentuje prac Katarzyny Kozyry „Szukajc Jezusa”. Zbigniew J. Makowski pisze o mioci do sztuki, a wystawie „Mska rzecz”, odbywajcej si w Muzeum lskim w Katowicach, przyglda si Jdrzej Krystek. W rubryce „Rekomendacje” natomiast Tomasz Bika przedstawia projekt „Rnica” Jacka Hajnosa, dotyczcy problemu bezdomnoci.
W najnowszym „Arteonie” ponadto wystaw „Women of surrealism. Franciska Clausen, Rita Kernn-Larsen, and Elsa Thoresen” w kopenhaskim Kunstforeningen GL STRAND recenzuje Wojciech Delikta, Micha Haake komentuje prezentacj „Anti-static” w Muzeum Narodowym w Poznaniu, a Kajetan Giziski w rubryce „Duchowo w sztuce” przyblia dziea i teori Wassily’ego Kandinsky’ego. W serii „Poznaska awangarda” Agnieszka Salamon-Radecka omawia sylwetk Jana Panieskiego. W padziernikowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Tadeusz Piotr Potworowski, „Dziewczyna siedzca na pasiaku”, 1959, olej na ptnie, 100 x 135 cm, praca ze zbiorw Muzeum Narodowego w Poznaniu, fot. mat. pras. Muzeum Ziemi Kpiskiej im. T. P. Potworowskiego

Weng Fen „Fataurbana”, Centrum Kultury Zamek, Pozna, 13.03.-30.04.2009

Powierzchowna chisko mnie nie interesuje
Z Weng Fenem rozmawia Przemysaw Jdrowski
Przemysaw Jdrowski: Sztuka na caym wiecie operuje dzi niemal tosamym jzykiem, czy zaley Ci na chiskoci wasnych prac? Co j definiuje?
Weng Fen: Prawd mwic, trudno byoby si dzisiaj nie posugiwa tym samym jzykiem. Jeeli chodzi o rozumienie chiskoci, to wydaje mi si, e kady operuje wasn definicj. Dla mnie osobicie wywodzi si ona bezporednio z rzeczywistoci spoecznej wspczesnych Chin. Widz j w pytaniach, ktre implikuj urbanizacja i modernizacja. Co wicej, jestem zdania, e nie moemy si ogranicza do patrzenia wycznie na problemy wspczesnych Chin, bo one nie s dzisiaj ju tylko problemami tego kraju. Na tle globalizacji wiele kwestii – niewane, czy dotyczcych kultury, ekonomii, polityki, historii, religii, urbanizacji, czy nowoczesnoci – czy si z kontekstem azjatyckim i wiatowym. Powierzchowna, sigajca po symbole chisko mnie nie interesuje.
Mwic o Chinach, trudno uciec od kontekstu politycznego – kwestii wolnoci myli i dziaania. Co dla Ciebie oznacza bycie wspczesnym chiskim artyst?
W dzisiejszych czasach, jak z reszta w kadej epoce, nie mona i nie byo mona odci si od waciwego danym czasom kontekstu politycznego. Polityka jest czci skadow wspczesnych spoeczestw. Gdyby artysta nie by jednostk autonomiczn i nie posiada wasnych przemyle, byby bezuyteczny. Wedug mnie, artysta to myliciel i krytyk rzeczywistoci. Chc poprzez swoje prace pokaza pewne pknicia w rzeczywistoci i wprowadzi widza do wspczesnych Chin. Uwaam, e nie mam mocy, eby zmienia rzeczywisto, ale eby j pokazywa – tak.

Weng Fen, „Staring at the Sea”, fot. materiay prasowe CK Zamek w Poznaniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym