strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G K L N O P S T U W Z KONKURSY
   »

W majowym „Arteonie” Wojciech Delikta przyblia twrczo projektantki Rei Kawakubo, ktra zainicjowaa zjawisko... antymody. Fotografiom Irwinga Penna, pokazywanym w nowojorskim Metropolitan Museum, przyglda si Aleksandra Kargul. Weronika Kobyliska-Bunsch z kolei rekomenduje twrczo fotograficzn Joanny Chudy. Karolina Staszak komentuje konkurs „Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie” Nagroda Artystyczna UAP, a Andrzej Biernacki przewietla spraw nowej lokalizacji warszawskiego MSN w kontekcie finansw tej instytucji.
W najnowszym „Arteonie”
take: wystaw „Superorganizm. Awangarda i dowiadczenie przyrody” w ms2 w odzi recenzuje Justyna arczyska, prezentacj Emila Nolde w gdaskim Muzeum Narodowym komentuje Agnieszka Salamon-Radecka, a o wiedeskiej wystawie Lawrence’a Alma-Tademy pisze Grayna Krzechowicz.W „Czytaniu sztuki” z kolei Aleksandra Kargul odczytuje obraz „Matka Whistlera” Jamesa McNeilla Whistlera.
W majowym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Rei Kawakubo, „Body meets dress – Dress meets body”, spring/summer 1997, mat. pras. The Metropolitan Museum of Art

d Biennale 2006, d, 6-31.10.2006

Przemysaw Jdrowski
Co z niczego? d Biennale 2006
Biennale to z definicji impreza cykliczna i jako taka skazana jest na zestawienia kolejnych realizacji. Tym bardziej, jeli odbywa si w odzi i powouje si na jej tradycje artystyczne. I tym bardziej, jeli gwna wystawa wypada blado na tle imprez towarzyszcych, nie wspominajc o pierwszej edycji imprezy.
Za chodne przyjcie caoci odpowiedzialna jest gwna ekspozycja drugiego d Biennale – wystawa „Mentality/Umysowo, czyli co z niczego”, przygotowana przez Jolant Ciesielsk. Jak pisze kuratorka, wystawa jest „ukonem wobec tradycji mylenia, uksztatowanej przez artystw tworzcych ruch neoawangardowy, zwaszcza w odmianie konceptualnej i intermedialnej”, a zarazem prezentacj „gwnego nurtu rozwoju sztuki wspczesnej, ktrej odbir i ocen wartoci ksztatuje w rwnym stopniu umiejtno przygotowania i przedstawienia konceptu (…), jak i inteligencja techniczna pozwalajca na jego urzeczywistnienie”. Problem polega na tym, e w ten sposb da si zdefiniowa wszystkie przejawy wspczesnej sztuki, a na tak oglnym zaoeniu nie mona zbudowa wyranej (nomen omen) koncepcji.

Grupa Sdzia Gwny, „Rozdzia LIII. Epizod IV”, fot. T. Ga, materiay prasowe d Biennale 2006

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym