strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY
   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

d Biennale 2006, d, 6-31.10.2006

Przemysaw Jdrowski
Co z niczego? d Biennale 2006
Biennale to z definicji impreza cykliczna i jako taka skazana jest na zestawienia kolejnych realizacji. Tym bardziej, jeli odbywa si w odzi i powouje si na jej tradycje artystyczne. I tym bardziej, jeli gwna wystawa wypada blado na tle imprez towarzyszcych, nie wspominajc o pierwszej edycji imprezy.
Za chodne przyjcie caoci odpowiedzialna jest gwna ekspozycja drugiego d Biennale – wystawa „Mentality/Umysowo, czyli co z niczego”, przygotowana przez Jolant Ciesielsk. Jak pisze kuratorka, wystawa jest „ukonem wobec tradycji mylenia, uksztatowanej przez artystw tworzcych ruch neoawangardowy, zwaszcza w odmianie konceptualnej i intermedialnej”, a zarazem prezentacj „gwnego nurtu rozwoju sztuki wspczesnej, ktrej odbir i ocen wartoci ksztatuje w rwnym stopniu umiejtno przygotowania i przedstawienia konceptu (…), jak i inteligencja techniczna pozwalajca na jego urzeczywistnienie”. Problem polega na tym, e w ten sposb da si zdefiniowa wszystkie przejawy wspczesnej sztuki, a na tak oglnym zaoeniu nie mona zbudowa wyranej (nomen omen) koncepcji.

Grupa Sdzia Gwny, „Rozdzia LIII. Epizod IV”, fot. T. Ga, materiay prasowe d Biennale 2006

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym