strona główna > patronaty
wybierz miasto:
B C D G K L Ł O P S T W KONKURSY
   »

W majowym „Arteonie” okresy błękitny i różowy w twórczości Picassa, będące tematem wystawy odbywającej się w Fondation Beyeler, omawia Karolina Greś. Karolina Staszak przygląda się fotografiom laureatki Nagrody „Arteonu” za rok 2018, Laury Makabresku. Z okazji wystawy „Lee Krasner: Living Colour” w londyńskiej Barbican Art Gallery sylwetkę artystki przybliża Wojciech Delikta. O współczesnej architekturze sakralnej z Jakubem Turbasą, autorem książki „Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów”, rozmawia Ewa Kiedio.

W najnowszym „Arteonie” również: Zofia Jabłonowska-Ratajska pisze o pokazie Katarzyny Józefowicz w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, wystawę „Malarz. Mentor. Mag. Otto Mueller a środowisko artystyczne Wrocławia” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka, a rzeźby Pawła Jacha rekomenduje Tomasz Biłka OP. Zbigniew Jan Mańkowski omawia publikację „Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza” autorstwa amerykańskiego malarza Erica Karpelesa. W rubryce „Zaprojektowane” Julia Błaszczyńska opowiada o poznańskim powojennym meblarstwie. Łukasz Murzyn natomiast podsumowuje prace nad projektem „Dogmat! W co wierzą artyści?”, w którym wzięli udział m.in. Iwona Demko, Cecylia Malik i Łukasz Surowiec.

W majowym „Arteonie” także aktualia i inne stałe rubryki.

Inc. Sztuka wobec korporacyjnego przejmowania miejsc publicznej ekspresji (w Polsce);, Galeria XX1 i Galeria Program, Warszawa, 4.11.-4.12.2004 r.; BWA w Zielonej Górze, styczeń 2

Agnieszka Żechowska
Odporność na konsumpcję
W Warszawie w Galerii XX1 i Galerii Program zorganizowano wystawę „Inc. Sztuka wobec korporacyjnego przejmowania miejsc publicznej ekspresji (w Polsce)”. Bierze w niej udział ponad pięćdziesięciu artystów. Jak podkreśla kurator Kazimierz Piotrowski, wystawa ta jest kontynuacją wcześniej zrealizowanych projektów, takich jak „Irreligia”, „Neuropa” i „InteGracja”. Wszystkie one analizują zjawiska społeczne, polityczne i kulturowe, w których uczestniczymy, a wobec których, na ogół, nie mamy dystansu.
Kazimierz Piotrowski zajmuje się tym razem tematem kultury korporacyjnej. Kultura ta ukształtowała się w wyniku ekspansji kapitalizmu amerykańskiego. Na mocy 14 poprawki do konstytucji USA, korporacja uznana została za osobę i jako taka nie mogła zostać pozbawiona swej własności ani kierowniczego autorytetu. Znak Inc. (incorporated) jest umieszczany za nazwami amerykańskich organizacji biznesowych. Jest on odpowiednikiem polskiego znaku SA (spółka akcyjna) i Sp. z o.o. (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością). Osobowość korporacji jest wyrażona skrótem CI (Corporate Identity). Umożliwia ona zawłaszczanie przestrzeni publicznej poprzez umieszczanie w niej znaków identyfikacyjnych, haseł - sloganów, wszelkiego rodzaju gadżetów itp. Razem z przyjętym systemem wartości (gdzie głównym celem jest z jednej strony zysk i przyjemność konsumpcji z drugiej) budują one zdyscyplinowaną kulturę korporacyjną (charakterystyczną dla świata demokracji i wolnego rynku). Według Piotrowskiego, kultura korporacyjna w Polsce rozwija się od dawna i konsekwentnie, niezależnie od kultury religijno-politycznej, która coraz bardziej, zdaniem kuratora, słabnie. Przykładem czy dowodem dynamizmu kształtowania się nowej kultury jest film Józefa Robakowskiego z 1970 r. pt. „Rynek” czy też film Jacka Kasprzyckiego „Mój dom, czyli historia jednej kamienicy w Poznaniu”. Filmy ukazują proces przemian społecznych z dystansu perspektywicznego i czasowego. Inny film – dokumentacja akcji Wojciecha Dudy pt. „Solidność” - odnosi się do etosu Solidarności, rozmywającego się wobec kultury korporacyjnej, przysłaniającej przestrzeń publiczną.
Sfera kultury korporacyjnej posługuje się znakami lub innymi symbolami, np. religijnymi czy narodowymi, które, zdaniem Piotrowskiego, zaczynają być postrzegane jako znaki towarowe. Stają się częścią wizerunku rozmaitych korporacji, są wprzęgnięte w służbę zagarniania przestrzeni publicznej, pobudzania apetytów konsumencckich i pomnażania kapitału. Znaki i symbole w tym procesie są banalizowane - nie są same dla siebie, są akwizytorami dóbr konsumpcyjnych.

Piotrowski bada relacje pomiędzy korporacjami a artystami, „pomiędzy symbolicznym kapitałem sztuki a dawną korporacyjną mentalnością”. Wymiana dotyczy symboli i ma charakter przemiany, metamorfozy. Z jednej strony, prowadzi ona do tworzenia się nowej technokultury, powstania tzw. nowej plemienności, która oparta jest o masową konsumpcję i prawa rynku, z drugiej strony - opiera się na refleksji nad tym procesem i prowadzi do powstania „swoistej samoodporności”, „przezwyciężenia samozatrucia”. Wystawa jest refleksją nad tymi procesami oraz uczestnictwem w nich artystów.

Jerzy Kosałka, CosałCa, neon

Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym