strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY
   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

\"bez tytuu TM\" IV edycja Triennale Modych, Centrum Rzeby Polskiej, Muzeum Rzeby Wspczesnej w Orosku, 11.09. do 20.12.2004 r.

Magorzata Ludwisiak
Nowe konstelacje

Programowo „bez tytuu TM” odbya si tegoroczna, czwarta edycja Triennale Modych w Centrum Rzeby Polskiej w Orosku. Prezentacj sztuki debiutujcego pokolenia artystycznego opatrzono wic brakiem nazwy oraz godem Trade Mark, niczym produkt firmowy. Chwyt oddajcy kalejdoskopow struktur zjawisk w sztuce ostatniego czasu, ale rwnie zapowiadajcy – jak si zdaje – pewn konsekwentn zasad. Czyli brak wsplnego mianownika dla wieloci skrajnie indywidualnych wypowiedzi.
Jeeli organizatorzy wystawy postanowili nie nadawa tytuu zgromadzonym na wystawie pracom, jakie kryterium rzdzio ich doborem? „Liderzy” w liczbie dziesiciu (modzi artyci „z dorobkiem” oraz krytycy sztuki) byli na og jednomylni co do nominacji 23 modych artystw do udziau w triennale. Kategori, do ktrej bez wyjtku si odwoywali, bya intuicja. Moc kilku subiektywnych wyborw zgromadzono zatem na wystawie kilkadziesit skrajnie rnych prac, dajc jednoczenie – paradoksalnie – w miar obiektywn panoram tego, co w modej sztuce polskiej wartociowe (wiadcz o tym niektre nazwiska, pojawiajce si rwnie na innych podobnych imprezach). Co wane, wszystkie prace to projekty nowe, a niektre powstay tylko dziki wsparciu oroskiego centrum.
To, co mona byo zobaczy w budynku Muzeum Rzeby Wspczesnej to olbrzymi rozrzut tematyczny i formalny – kilkadziesit lyotardowskich „mikroopowieci”, formuowanych w pierwszej osobie liczby pojedynczej i dryfujcych w rnych, nieprzewidywalnych kierunkach. W pami najbardziej zapaday niespokojne, intensywne „mikrologie” modych artystw epoki ponowoczesnej, ktre w wikszoci cechowa autentyzm do gbi indywidualnego przesania. Monumentalizm i rozmach wielu prac nie zaprzecza ich funkcji intymnych, fragmentarycznych relacji z penetrowanych mikrowycinkw rzeczywistoci zewntrznej czy wewntrznej. wieo rozwiza proponowanych przez wikszo modych zasadzaa si te na dystansie do siebie i do rzeczywistoci. Ich opowieci rozkawakowane, nielinearne, bez wyranej teleologii sensu i bez ambicji dialektycznych, czsto pene byy humoru noir oraz gry cytatami z XX-wiecznych stylistyk. (Teoretycy sztuki nazwaliby t postaw „aktywnym nihilizmem”. Moe wic prace z triennale w Orosku nie id w rne strony, a tytu „bez tytuu TM” wskazuje raczej na wsplny korze „braku”?)

Dagny Jakubowska, Pokj dziecinny, 2003 r. Fot. Z. Sajewa, materiay prasowe Centrum Rzeby Polskiej w Orosku

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym