strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G K L N O P S T U W Z KONKURSY
   »

W majowym „Arteonie” Wojciech Delikta przyblia twrczo projektantki Rei Kawakubo, ktra zainicjowaa zjawisko... antymody. Fotografiom Irwinga Penna, pokazywanym w nowojorskim Metropolitan Museum, przyglda si Aleksandra Kargul. Weronika Kobyliska-Bunsch z kolei rekomenduje twrczo fotograficzn Joanny Chudy. Karolina Staszak komentuje konkurs „Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie” Nagroda Artystyczna UAP, a Andrzej Biernacki przewietla spraw nowej lokalizacji warszawskiego MSN w kontekcie finansw tej instytucji.
W najnowszym „Arteonie”
take: wystaw „Superorganizm. Awangarda i dowiadczenie przyrody” w ms2 w odzi recenzuje Justyna arczyska, prezentacj Emila Nolde w gdaskim Muzeum Narodowym komentuje Agnieszka Salamon-Radecka, a o wiedeskiej wystawie Lawrence’a Alma-Tademy pisze Grayna Krzechowicz.W „Czytaniu sztuki” z kolei Aleksandra Kargul odczytuje obraz „Matka Whistlera” Jamesa McNeilla Whistlera.
W majowym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Rei Kawakubo, „Body meets dress – Dress meets body”, spring/summer 1997, mat. pras. The Metropolitan Museum of Art

\"Zobacz to, co ja\", Orodek Propagandy Sztuki, d, od 13.01 do 12.02.2006 r. Wystawa odbya sie w ramach projektu \"Wymiana\"

Justyna Ryczek
Popatrzmy. Co widzimy?
Jedenacie artystycznych projektw tworzy wystaw „Zobacz to, co ja”, prezentujc modych artystw z Poznania. Jej narracja buduje si wok zagadnie zwizanych ze sztuk, aczkolwiek dokonuje si w szerokim polu odniesie do otaczajcej nas rzeczywistoci. Kurator Przemysaw Jdrowski wiadomie podj gr ze stereotypowym widzeniem Poznania na scenie artystycznej, a take gr z samym malarstwem jako przejawem „modej polskiej sztuki”. Integraln czci prezentacji by rwnie wystp dwch muzykw. Nie byo to jedynie uprzyjemnienie ogldu, lecz dopenienie i zadanie kolejnych pyta. Moda sztuka z Poznania zaprezentowaa wsplne ciekawe oblicze. Modzi artyci nieustannie poszukuj, z jednej strony skupiaj si na obszarach pomijanych, z drugiej tak dobrze znanych, e take nie zwraca si na nie uwagi. Nie zawsze s to prby przekonujce, ale istotne, bowiem jak zauway Wolfgang Welsch „widzimy nie dlatego, e nie jestemy lepi – widzimy dlatego, e jestemy lepi na wikszo rzeczy; uwidoczni oznacza zarazem uniewidoczni co innego”.

Rafa Jakubowicz, wlepki. Fot. Archiwum R. Jakubowicza

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym