strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY
   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

\"Zobacz to, co ja\", Orodek Propagandy Sztuki, d, od 13.01 do 12.02.2006 r. Wystawa odbya sie w ramach projektu \"Wymiana\"

Justyna Ryczek
Popatrzmy. Co widzimy?
Jedenacie artystycznych projektw tworzy wystaw „Zobacz to, co ja”, prezentujc modych artystw z Poznania. Jej narracja buduje si wok zagadnie zwizanych ze sztuk, aczkolwiek dokonuje si w szerokim polu odniesie do otaczajcej nas rzeczywistoci. Kurator Przemysaw Jdrowski wiadomie podj gr ze stereotypowym widzeniem Poznania na scenie artystycznej, a take gr z samym malarstwem jako przejawem „modej polskiej sztuki”. Integraln czci prezentacji by rwnie wystp dwch muzykw. Nie byo to jedynie uprzyjemnienie ogldu, lecz dopenienie i zadanie kolejnych pyta. Moda sztuka z Poznania zaprezentowaa wsplne ciekawe oblicze. Modzi artyci nieustannie poszukuj, z jednej strony skupiaj si na obszarach pomijanych, z drugiej tak dobrze znanych, e take nie zwraca si na nie uwagi. Nie zawsze s to prby przekonujce, ale istotne, bowiem jak zauway Wolfgang Welsch „widzimy nie dlatego, e nie jestemy lepi – widzimy dlatego, e jestemy lepi na wikszo rzeczy; uwidoczni oznacza zarazem uniewidoczni co innego”.

Rafa Jakubowicz, wlepki. Fot. Archiwum R. Jakubowicza

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym