strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY
   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

„By kobiet”, Paac Schoena Muzeum w Sosnowcu, 7.09-29.10.2017

Stare nowe
„By kobiet” w Paacu Schoena w Sosnowcu
Aleksandra Sikorska

Na wystawie pokazano wiele dobrych prac, w tym te pojedyncze obrazy twrcw wybitnych, jak i sabych (np. Janiny Kraupe „Autoportret z horoskopem”, prace Michaa Minora czy te Magorzaty Rozenau „Brunetki, blondynki”). Ta rozbieno w jakoci wystawianych dzie jest atwo dostrzegalna, nawet dla widza o niewprawionym oku. Wydaje si, e autorzy ekspozycji w celu zwikszenia liczby przedstawianych dzie do grona cenionych nazwisk dodali prace twrcw o znacznie mniejszych umiejtnociach. Ale nie jest to jedyna przyczyna mojego niezadowolenia. Ot, wystawie sosnowieckiej towarzyszy katalog, ktrego poszczeglnym czciom odpowiadaj tytuy jej moduw. I na tym koczy si jakakolwiek jego spjno. Nie jest to katalog, ktrego gwnym tematem s wystawiane dziea sztuki. We fragmencie tekstu, ktremu patronuj „salon i buduar”, nie odnajdujemy adnych informacji na temat dziaa dam skoncentrowanych wok ycia towarzyskiego (podobna sytuacja dotyczy take pozostaych moduw wystawy). W tekcie autorstwa Ewy Chmielewskiej moemy za to przeczyta, pisan chyba – jak mniemam – na kolanie krtk histori ruchu feministycznego a po wspczesno. Sam sposb przywoywania w katalogu realiw historycznych czsto jest zdawkowy, jednostronny. Autorka piszc o historii ruchu emancypacyjnego w Polsce, nie wspomina np. o tym, e zaborcy byli niechtni ideom emancypacyjnym, za to krytykuje dziaalno szk przyklasztornych, w ktrych uczono dziewczta czytania i pisania. Nie ukazuje rnorodnoci postaw emancypacyjnych polskich artystek, ktrych dziaalno skupiaa si na rnych kwestiach; nie odnotowuje, e czsto poetki i pisarki w swoich dziaaniach prezentoway wartoci dalekie od feminizmu, o czym wiadczy choby postawa Gabrieli Zapolskiej – bohaterki pokazywanej na wystawie akwareli Juliana Faata z 1898 roku („Portret Gabrieli Zapolskiej”).

Jadwiga Maziarska, „Kompozycja”, 1973, materiay prasowe Muzeum w Sosnowcu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym