strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B C G J K N O P R S T U W KONKURSY
   »

W sierpniowym „Arteonie”: sztuce tatuau przyglda si Aleksandra Kargul, wystaw „Cricot idzie!” w krakowskiej Crikotece recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. O monumentalnej realizacji Christo i Jeanne-Claude, ktra stana na jeziorze w Hyde Parku, pisze Wojciech Delikta. W serii „Duchowo w sztuce” Karolina Staszak pisze o Wsplnocie Twrcw Chrzecijaskich Vera Icon.
W najnowszym „Arteonie” ponadto: Zbigniew J. Makowski recenzuje wystaw „Kociotrupy musz wstawa” w Gdaskiej Galerii Miejskiej, spotkanie z Wilhelmem Sasnalem oraz Jarosawem Modzelewskim, ktre odbyo si w warszawskim MSN, komentuje Andrzej Biernacki, Tomasz Bika OP rekomenduje twrczo Kamila Kuzko, , a seri „Poznaska awangarda” kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka tekstem o Arturze Marii Swinarskim. Dorota aglewska z kolei w rubryce „Rynek sztuki” pisze o retoryce rynku: jak sucha antykwariuszy i jak mwi do klienta. W sierpniowym „Arteonie” take, jak zawsze, felieton Andrzeja Biernackiego, inne recenzje, aktualia i stae rubryki. 

Okadka: tatua autorstwa Bianki Szlachty, fot. dziki uprzejmoci autorki

„Tu jestemy. Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiaa”, CSW Znaki Czasu, Toru, 28.04-15.08.2017

Co si komu podoba
Kolekcja Krzysztofa Musiaa w CSW Znaki Czasu
Justyna arczyska

Prace z kolekcji Krzysztofa Musiaa, ktre moemy oglda w ramach wystawy „Tu jestemy...”, pochodz z niemal omiu ostatnich dekad. Zaprezentowano wic szeroki, a tym samym rnorodny obszar sztuki polskiej, przez co – si rzeczy – wystawa posiada niezwykle wany walor edukacyjny. Zachca do dokonywania porwna, szukania powiza i zadawania pyta o kierunki rozwoju sztuki polskiej. Skania te do refleksji nad kolekcjonowaniem dzie sztuki, uwiadamia, jak wan rol spoeczn odgrywaj kolekcjonerzy, inspiruje. Kiedy w latach 90. Krzysztof Musia kupowa coraz wicej obrazw, zacz si rwnoczenie zastanawia nad tym, jaki waciwie jego kolekcjonowanie ma cel, po co to robi i jaki powinien obra kurs. Wtedy te pojawia si koncepcja, by skupi si na powikszaniu zbioru dzie artystw polskich. Na temat rodzimej sztuki Musia posiada ju wwczas pewn wiedz. Prace kupowa zgodnie z chronologi. Zacz od sztuki koca XIX wieku i – jak stwierdzi w jednym z wywiadw – „to nie byo tak, e kupowaem w tym samym okresie Boznask i Tarasewicza, tylko niejako po kolei”. Raczej unika korzystania z porad doradcw, cho nierzadko dyskutowa na temat wybieranych przez siebie dzie z dwoma zaprzyjanionymi historykami sztuki. Wybra sposb budowania kolekcji sprzony z nabywaniem wiedzy czy wrcz ni napdzany, natomiast prezentowanie zbioru wiedz t poniekd oferuje szerszej publicznoci. Musia bardzo chtnie pokazuje dziea, ktre udaje mu si pozyska. Prace z jego kolekcji wzbogacaj narodowe zbiory i s czsto prezentowane w galeriach rnych miast, co z kolekcjonera czyni popularyzatora sztuki.

Maria Jarema, „Gowy”, 1955, 61 x 42 cm, tempera, papier, fot. Filip Klin, materiay prasowe CSW Znaki Czasu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym