strona gwna > patronaty
wybierz miasto:
B G J K L O P R S T U W Z KONKURSY
   »

W lipcowym „Arteonie” Wodzimierz Wrzesiski przyblia histori kolekcji rodziny Ishibashi udostpnionej w ramach wystawy „Tokyo–Paris. Masterpieces from the Bridgestone Museum of Art in Tokyo Ishibashi Foundation Collection” w paryskim Muse de l’Orangeriewystaw, wystaw „Historiofilia. Sztuka i polska pami”, organizowan przez Narodowe Centrum Kultury w Warszawie, recenzuje Karolina Staszak, a Micha Haake komentuje pokaz „Sztuka w sztuce” w krakowskim MOCAK-u. Paula Milczarczyk zastanawia si nad zjawiskiem sztuki przejmujcej rol religii, a wystawie „Tak widz. Panorama fotografii wgierskiej” w Muzeum Narodowym w Warszawie przyglda si Weronika Kobyliska-Bunsch.
W najnowszym „Arteonie” take: Marcin Krajewski rekomenduje twrczo Krzysztofa Gila, a w rubryce „Czytanie sztuki” Paulina Adamczyk przedstawia obraz Henryka Siemiradzkiego „Sd Parysa”, znajdujcy si w Muzeum Narodowym w Warszawie. W rubryce „Filmowo” Wojciech Delikta omawia film „Troublemakers. The Story of Land Art”, a w „Notatniku” komentuje akcje Fundacji Bc Zmiana pt. „Biednale”. W tej rubryce take Karolina Staszak pisze o ksice-wywiadzie Jakuba Banasiaka z Wilhelmem Sasnalem.  W najnowszym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Paul Czanne, „Montagne Sainte-Victoire et Chteau Noir”, vers 1904-1906, Huile sur toile, 66,2 82,1 cm, Tokyo, Bridgestone Museum of Art, Don de Shjir Ishibashi, 1961, © Bridgestone Museum of Art, Ishibashi Foundation, mat. pras. Muse de l’Orangerie

"Anna Szprynger - Nagroda Arteonu 2014", GM Arsena, Pozna, 6-29.03.2015

Anna Szprynger
Nagroda „Arteonu” 2014
Karolina Staszak

Przyznanie 16. Nagrody „Arteonu” Annie Szprynger moe si spotka z brakiem zrozumienia. Po pierwsze, abstrakcja geometryczna jest o wiele trudniejsza w odbiorze ni kady inny rodzaj malarstwa – atwiej jest zachwyca si malarstwem inspirowanym popkultur, egzotyzmem sztuki prymitywnej czy kompozycjami bdcymi postmodernistyczn reinterpretacj sztuki dawnej (i nie mam tutaj na myli sztuki genialnego Nicoli Samoriego). Po drugie, nie jest dzi w cenie sztuka autonomiczna, dla ktrej spoeczno-polityczne treci s nieistotne. Twrczoci bdcej wyrazem silnego przekonania artysty o autonomii sztuki nie sposb opisa sowami zaczerpnitymi z wokabularza kulturoznawcy czy socjologa, ktrzy dzi zdaj si narzuca jzyk dyskursu o sztuce. Takiego rodzaju malarstwa nie mona wykorzysta jako ilustracji zewntrznych wobec sztuki tez. A wic twrczo Anny Szprynger jest nie tylko popkulturowo nieatrakcyjna, ale take jest zdecydowanie nieprzydatna. I w zwizku z tym, w mojej ocenie – cho jako moderator obrad kapituy nie przyczyniam si do wyboru Anny Szprynger – ma przynajmniej dwie cechy sztuki, ktr warto si zainteresowa.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym