strona gwna > patronaty

W majowym „Arteonie” Wojciech Delikta przyblia twrczo projektantki Rei Kawakubo, ktra zainicjowaa zjawisko... antymody. Fotografiom Irwinga Penna, pokazywanym w nowojorskim Metropolitan Museum, przyglda si Aleksandra Kargul. Weronika Kobyliska-Bunsch z kolei rekomenduje twrczo fotograficzn Joanny Chudy. Karolina Staszak komentuje konkurs „Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie” Nagroda Artystyczna UAP, a Andrzej Biernacki przewietla spraw nowej lokalizacji warszawskiego MSN w kontekcie finansw tej instytucji.
W najnowszym „Arteonie”
take: wystaw „Superorganizm. Awangarda i dowiadczenie przyrody” w ms2 w odzi recenzuje Justyna arczyska, prezentacj Emila Nolde w gdaskim Muzeum Narodowym komentuje Agnieszka Salamon-Radecka, a o wiedeskiej wystawie Lawrence’a Alma-Tademy pisze Grayna Krzechowicz.W „Czytaniu sztuki” z kolei Aleksandra Kargul odczytuje obraz „Matka Whistlera” Jamesa McNeilla Whistlera.
W majowym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Rei Kawakubo, „Body meets dress – Dress meets body”, spring/summer 1997, mat. pras. The Metropolitan Museum of Art

\"Coming out - najlepsze dyplomy ASP\", Siedziba Orkiestry Sinfonia Varsovia, Warszawa, 23.11-3.12.2012

Quo vadis, ASP?
Najlepsze dyplomy warszawskiej ASP 2012
Milena Makowiak, Agata Ruszkowska
Obszern sal wypeniy liczne wielkoformatowe obrazy autorstwa Martina Imricha, ktre nawizuj do tradycji akademickiej. Po latach dominujcej w malarstwie abstrakcji realistyczne przedstawienia na pewno znalazy swoich zwolennikw, ale nie wszyscy wspczeni odbiorcy s gotowi na tak radykalne zerwanie z modernizmem. Przede wszystkim przeraa emanujcy z pcien patos, monumentalno i pompatyczno (co jest najlepiej widoczne w „Mczennicach”), czy te wpisane w sztucznie wykreowane scenerie nagie ciaa ludzkie, ktre maj nawizywa do idealistycznych klasycznych wzorcw. Podobn stylistyk, a zwaszcza nastrj, dostrzegamy w dzieach z czasw, gdy sztuka nazistowska wicia najwiksze triumfy, czego najlepszym przykadem moe by twrczo Adolfa Zieglera. Dla nas wybrana przez Imricha forma jest zbyt paradna, ale po reakcjach duej czci widzw mona wnioskowa, e obecna jest dzi tsknota za ide powrotu do tradycji i porzdnym warsztatem artystycznym.

Martin Imrich, Pracownia Malarstwa, „Superhrdina”, dziki uprzejmoci artysty i ASP w Warszawie

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym