strona główna > patronaty
wybierz miasto:
B C D G K L Ł O P S T W KONKURSY
   »

W majowym „Arteonie” okresy błękitny i różowy w twórczości Picassa, będące tematem wystawy odbywającej się w Fondation Beyeler, omawia Karolina Greś. Karolina Staszak przygląda się fotografiom laureatki Nagrody „Arteonu” za rok 2018, Laury Makabresku. Z okazji wystawy „Lee Krasner: Living Colour” w londyńskiej Barbican Art Gallery sylwetkę artystki przybliża Wojciech Delikta. O współczesnej architekturze sakralnej z Jakubem Turbasą, autorem książki „Ukryte piękno. Architektura współczesnych kościołów”, rozmawia Ewa Kiedio.

W najnowszym „Arteonie” również: Zofia Jabłonowska-Ratajska pisze o pokazie Katarzyny Józefowicz w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, wystawę „Malarz. Mentor. Mag. Otto Mueller a środowisko artystyczne Wrocławia” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka, a rzeźby Pawła Jacha rekomenduje Tomasz Biłka OP. Zbigniew Jan Mańkowski omawia publikację „Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza” autorstwa amerykańskiego malarza Erica Karpelesa. W rubryce „Zaprojektowane” Julia Błaszczyńska opowiada o poznańskim powojennym meblarstwie. Łukasz Murzyn natomiast podsumowuje prace nad projektem „Dogmat! W co wierzą artyści?”, w którym wzięli udział m.in. Iwona Demko, Cecylia Malik i Łukasz Surowiec.

W majowym „Arteonie” także aktualia i inne stałe rubryki.

„Robert Morris. Uwagi o rzeźbie. Obiekty, instalacje, filmy”, ms² w Łodzi, 24.06-24.10.2010

Awangarda bez granic. Wystawa Roberta Morrisa w ms²
Piotr Słodkowski
Robert Morris to czołowy przedstawiciel minimalizmu i kanoniczna postać w historii amerykańskiej (czytaj: światowej) awangardy, prezentacja jego twórczości w łódzkim ms² musiała więc odnieść duży sukces. Przekonanie, że waga tej ekspozycji jest tylko pochodną wielkości artysty byłoby jednak krzywdzące. Wbrew modzie na blockbustery, które – gdy chodzi o zagraniczne nazwiska – w Polsce okazują się przeglądami drugorzędnych dzieł pierwszorzędnych twórców (o czym przypomina głośny pokaz impresjonistów z 2001 roku), zebrane prace nie są poślednie, a sama wystawa – bynajmniej nie powierzchowna. Duże wrażenie musi robić już choćby to, że do ms² sprowadzono najważniejsze obiekty Morrisa (tak zwane pieces) z lat 60. i 70. – te, które były przedmiotem krytyki Michaela Frieda w jego słynnym tekście „Art and objecthood” (przedrukowanym w „Arteonie”, nr 1/2008) i które przyjechały do Łodzi między innymi z równie słynnej Leo Castelli Gallery w Nowym Jorku. Zasługą Susanne Titz, kuratorki związanej z Museum Abteiberg w Mönchengladbach, jest jednak przede wszystkim rozważne przedstawienie spuścizny Morrisa, tak by – nie uciekając w uproszczenia – zachować równowagę między jego zróżnicowaną aktywnością na gruncie teorii i praktyki artystycznej. Trudno wymagać więcej, zwłaszcza że mowa o pierwszym pokazie minimalisty w Polsce.

Robert Morris, „Stacja benzynowa”, 1969, film; Bez tytułu (Odpady nici), 1968; Bez tytułu (Lustrzane sześciany), 1965; Bez tytułu, („New York Times”, strona tytułowa, 8.08.1990), („New York Times”, strona tytułowa, 30.08.1990), („New York Times”, strona tytułowa, 31.08.1990), („New York Times”, 31.08.1990), 1990, gazeta, farba akrylowa; „Dwie kolumny”, 1961; „Miejsce”, 1964 / 1993, film; courtesy: Leo Castelli Gallery, Sonnabend Gallery, fot. materiały prasowe ms²

Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym