strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G K N O P S T U W Z KONKURSY

Warszawa
CSW Zamek Ujazdowski
Maja Bekan, "23 zgromadzenia"
03.03.2017 - 03.05.2017

23 zgromadzenia Mai Bekan to wystawa performatywna-ywa instalacja, ktra rzuca wiato na zwizki sztuki z yciem codziennym i polityk. Punktem wyjcia s historie maych zbiorowoci: dwch artystek, ssiedzkiego stowarzyszenia, grupy kobiet zwizanych rodzinnie i prowadzcych drobny biznes. To pierwsza wystawa artystki w Polsce i ostatni etap jej pracy rozpocztej w Warszawie w 2014 roku. Podczas wystawy Mai Bekan 23 zgromadzenia udostpnionych zostanie 5 instalacji stanowicych remiks jej prac, powstaych na przestrzeni 10 lat. Bd to skonstruowane sytuacje w dokumentacji wideo, akcje na ywo czy zapiski o dawnych dziaaniach.  Poruszaj one midzy innymi tematy partycypacji, intymnoci, zaradnoci czy wspbycia. Bohaterkami prac Mai Bekan s czsto kobiety: artystki, aktywistki, ale te studenci, emeryci,  osoby szukajce dla siebie miejsca w trudnej ekonomicznie rzeczywistoci. Tytu wystawy 23 zgromadzenia odsya do spotka obcych ludzi (jak podczas spektaklu teatralnego czy manifestacji), gestw towarzyskoci (gocinno, wizyta), przyjani i wsppracy, w ktrych artystka zauwaa elementy spoecznych choreografii. Powoanie ich do ycia staje si poczeniem czasu, cia i emocji, performansem, ktry zostaje poddany percepcji i refleksji uczestnikw. 23 zgromadzenia opowiadaj o rekonstruowaniu historii w oparciu o codzienno, o deniu do samostanowienia, obietnicy lepszej przyszoci wpisanej we wsplne dziaania. Bekan wykorzystuje w swoich pracach wasn biografi, instytucje sztuki oraz relacje, ktre nawizuje podczas pracy artystycznej. Wystawa jest miejscem spotkania bohaterw prac realizowanych przez artystk od prawie dziesiciu lat. Cechuje te osoby niepewno spoecznego statusu, szczeglnie na rynku pracy oraz dowiadczenia gwatownych zmian na przeciciu osobistej biografii i geopolityki. Wystawa to te rne „techniki” sklejenia wspomnianych zgromadze: od rozmowy przez Skype, wizi midzy matk i crk po wsplne miejsce pracy czy zamieszkania. Interwencje artystki w te relacje polegaj na subtelnej parodii, ale i przechwyceniu dostpnych kobietom schematw emancypacji. Sama Bekan twierdzi, e model angaowania innych do wspdziaania przeja od swojej matki oraz kobiet, ktre idea przedsibiorczoci realizuj w sieciach sprzeday bezporedniej czy zdobywajc umiejtnoci wiadczenia rnych usug. Opowiada o nim w instalacji i filmie Golden Party. Jednym z zabiegw zastosowanych w 23 zgromadzeniach jest zestawienie rnych sposobw dochodzenia prawdy przez bohaterw prac, artystk, instytucje. Do opowiedzenia o tym Bekan wykorzystuje: teatralne wydarzenie, zapis filmowy wsplnej wyprawy „do rde”, prac nad archiwum, proces tworzenie dziea artystycznego. To, co proponuje, to zanurzenie si w codzienne historie, w rnych momentach ich dziania si i opowiadania o nich. Takie podejcie otwiera pole do ciekawych dyskusji - o konflikcie historycznych narracji i wspczesnych podziaach spoecznych. Maja Bekan jest artystk wizualn i autork performansw, instalacji bazujcych na sowie pisanym i wideo. Wykonanie performansw deleguje czsto na swoich wsppracownikw, zazwyczaj amatorw, i innych artystw. Sytuacje, ktre konstruuje, by moe przebiegyby niezauwaone, jako zdarzenia zwyczajne, gdyby nie element artystycznej fikcji (jak zmiana miejsca, czasu czy ta). W czasie trwania wystawy grupa artystw- ochotnikw bdzie pracowaa nad modelem nowej rzeby na Skwer Oleandrw, na tyach bdcego czci warszawskiego MDM-u socrealistycznego osiedla.  Od 1969 do 1992 roku eksponowana bya w tym miejscu rzeba Alfonsa Karnego z 1928 roku Akt chopca (Kazik). Dziaaniu temu towarzyszy bd sesje wsplnego czytania tekstw powiconych sprawczoci sztuki, dyskusje i prezentacje otwarte take dla publicznoci. Wrd goci biorcych udzia w programie znajd si: Stowarzyszenie Oleandrw, ktre wsplnie z artystk bada kwesti „zniknicia” i przywrcenia rzeby oraz artyci i badacze sztuki partycypacyjnej i performansu: Maria Pask, Annette Krauss, Gunndis Yr Finnbogadottir, Zofia Cieltkowska, Ewa Zarzycka, Binna Choi, Annie Fletcher i inni. Wystawa i warszawski projekt Mai Bekan s realizowane w ramach programu rezydencyjnego Centrum Sztuki Wspczesnej Zamek Ujazdowski i wpisuj si w kierunek pracy instytucji zwizany z eksperymentem i badaniem formatw, produkcji i prezentacji sztuki. Na wystawie zobaczymy te realizowane od 2008 prace i dokumetacj: dziaania na ywo, filmy, specyficzne asamblae scenografii. 23 zgromadzenia to te prba przepracowania tematu wystawy w kontekcie dziaa performatywnych, wyjcie poza formaty archiwum, spektaklu czy manipulowania widzem w kierunku syntezy operacji krytycznych, poznawczych i choreograficznych.

Maja Bekan, „P jak performans: seria nieoczekiwanych zdarze”, fot. mat. pras.

[zwi]


Warszawa
Centrum Sztuki Wspczesnej Zamek Ujazdowski
"Pna polsko. Formy narodowej tosamoci po 1989 roku"
31.03.2017 - 06.08.2017

Projekt Pna polsko powicony jest formom, jakie przybiera wspczesna polska tosamo. Gwn przestrzeni rozwaa jest  wystawa, na ktr skada si ponad setka prac i projektw kilkudziesiciu wspczesnych twrcw sztuk wizualnych, kina i teatru. Zarysowane w niej wtki rozwijane bd w ramach bogatego programu dyskusji, wykadw i projekcji.
- Do okrelenia  aktualnej kondycji narodowej tosamoci posuylimy si terminem artysty i eseisty Tomasza Kozaka „pna polsko” – mwi kuratorzy projektu, Ewa Gorzdek i Stach Szabowski. – To polsko poddana cinieniu pynnej, pnej nowoczesnoci, polsko, ktra od 1989 roku konfrontuje si z wielowymiarow rzeczywistoci globaln, polsko, ktra na wasnej skrze dowiadcza rne scenariusze modernizacji. To take polsko, ktra nie do koca mieci si w starych formach, wic przymierza nowe, niepewna jednak, czy bdzie w stanie rozpozna w nich sam siebie.  Jak pisze Kozak, to „polsko galopujca w zmierzchu ku wasnym granicom. Duch polski, z Heglowsk sow na ramieniu, cwauje na Gombrowiczowskim koniu,  dzierc szabl Kmicica. Ta emancypacyjna figura symbolizuje pd ku nowej formie samowiedzy”.
Kluczem do Pnej polskoci uytym w projekcie jest kategoria formy. Jakie ksztaty przybiera dzisiaj dowiadczenie polskoci? Jak reprezentacj znajduje? Za jakimi obrazami, symbolami, figurami i narracjami si kryje? Odpowiedzi na te pytania kuratorzy projektu szukali  w rnych dziedzinach sztuki, bo to artyci nadaj posta zbiorowej wyobrani, rwnie narodowej. Do udziau zostali zaproszeni twrcy rnych pokole. Znaleli si wrd nich klasycy wspczesnoci - jak Krzysztof Wodiczko czy Krzysztof Bednarski. S te artyci, ktrzy, jak Artur mijewski, Pawe Althamer, Oskar Dawicki czy Wilhelm Sasnal, po 1989 roku definiowali polsk scen sztuki. S te artyci, ktrzy debiutowali w ostatnich latach, by wymieni Honorat Martin, Daniela Rycharskiego, Bartosza Zaskrskiego czy Katarzyn Przezwask. Polskoci bdzie mona wic przyglda si z bardzo rnych, indywidualnych perspektyw; dziki temu zobaczymy zoono fenomenu narodowej tosamoci, rozwaanego jako kwestia polityczna, ale te egzystencjalna, osobista, mitologiczna, a nawet czysto estetyczna. Punktem wyjcia wystawy jest twrczo Stanisawa Szukalskiego (1893-1987), rzebiarza, malarza, rysownika, projektanta i teoretyka, przywdcy Szczepu Rogate Serce. By to twrca poszukujcy nowoczesnej formuy sztuki narodowej po odzyskaniu niepodlegoci w 1918 roku, a wic w sytuacji  do pewnego stopnia analogicznej do czasu po 1989 kiedy to  kategori polskoci trzeba byo redefiniowa, a nawet wynale na nowo. Twrczo Szukalskiego, ukazana we wspczesnej interpretacji artysty Maurycego Gomulickiego i badacza Jacka Staniszewskiego jest wprowadzeniem do narracji wystawy, w ktrej wspistniej odmienne, a nawet wykluczajce si nawzajem formy polskoci.
- Szukalimy kluczowych figur, postaci, zdarze i obrazw, ktre organizuj obecnie polsk wyobrani. Lech Wasa, Jan Pawe II, powstanie warszawskie, katastrofa smoleska, spr o mit Solidarnoci, spr o pami Holocaustu – to tylko kilka wzowych punktw, ktre rozpoznalimy jako te, wok ktrych krystalizuje si dyskurs narodowej tosamoci. ledzimy jak wspczesna polska sztuka przeywa krytycznie dziedzictwo nowoczesnoci i spucizn romantyzmu. Szczeglnie interesoway nas perspektywy, ktre nios ze sob obietnic nowego spojrzenia na polsko, przemylenia jej inaczej, ni jestemy do tego przyzwyczajeni – dodaj Ewa Gorzdek i Stach Szabowski. Kuratorzy przygldaj si procesowi przepracowywania  tak dugo wypieranych chopskich korzeni naszego spoeczestwa. Wanym dyskursem jest te teoria postkolonialna, umoliwiajca reinterpretacj podstawowych dla polskiej wiadomoci poj, takich jak zabory, demokracja, Kresy, a take wysiek adaptacji do lokalnych warunkw zachodniego, liberalnego wzorca kulturowego.
Integraln czci wystawy s dwa eseje wizualne. Pierwszy z nich, przygotowany przez filmoznawc, krytyka i publicyst Jakuba Majmurka, podejmuje problematyk pnej polskoci z perspektywy kina. Zrealizowana w formie kinematograficznej instalacji opowie podzielna jest na sze rozdziaw, skupionych wok hase: nowy realizm kapitalistyczny, globalizm, korzenie, wykluczenie, gender oraz przestrze. Narracja drugiego eseju, ktrego autorem jest teatrolog i kurator dr Tomasz Plata, zestawia prace artystw sztuk wizualnych z fragmentami przedstawie najwybitniejszych polskich reyserw aktywnych po 1989 roku, od Jerzego Jarockiego, Jerzego Grzegorzewskiego, Wojciecha Krukowskiego, przez Krystiana Lup, Krzysztofa Warlikowskiego, Monik Strzpk, Jana Klat, Michaa Zadar, po Mart Grnick i Wojtka Ziemilskiego. Wystawa wzbogacona bdzie o dyskusje, do ktrych zaproszono specjalistw reprezentujcych jak najszersze spektrum postaw badawczych i wiatopogldowych, w tym midzy innymi dr. Pawa Rojka, redaktora krakowskiego miesicznika „Pressje”, filmoznawc Jakuba Majmurka, dr. hab. Jana Sow, prof. Lechosawa Lameskiego, badaczk polityki pamici dr Mari Kobielsk czy zajmujcego si kultur wsi dr. Michaa uczewskiego, po krytyka sztuki Karola Sienkiewicza oraz ledzc procesy spoeczno-ekonomiczne w sztuce dr Magd Szczeniak.
Zrealizowanie projektu Pna polsko wymagao skonfrontowania przechowanych przez pokolenia wyobrae o istocie polskoci z takimi ideami, siami i procesami jak neoliberalny kapitalizm, przechodzenie z gospodarki przemysowej do ekonomii opartej na wiedzy, kondycja postkolonialna, emancypacyjne dyskursy mniejszoci, nowa dynamika przepywu informacji zwizana z rozwojem cyberprzestrzeni, wielokulturowo i globalna perspektywa. Kategoria pnej polskoci to poczucie przynalenoci narodowej przeywane w epoce okrelanej przez przedrostek post - postmodernizm, postindustrializm czy postkolonializm. Uczestnicy wystawy i zwizanych z ni dyskusji zmierz si wic z pytaniem, w jaki sposb polska forma ksztatowaa si po 1989 roku w tak okrelonych warunkach.
Udzia bior: Jacek Adamas, Pawe Althamer,  Yael Bartana, Anna Baumgart, Kuba Bkowski, Krzysztof Bednarski, Karolina Bregua, Robert Brylewski, Micha Budny, Hubert Czerepok, Oskar Dawicki, Monika Droyska, Peter Fuss, Maurycy Gomulicki,  Nicolas Grospierre, Ewa Havelke, Instytut Architektury, Micha Januszaniec, Mariusz Libel, Grupa Nowolipie, Grzegorz Klaman, Irena Kalicka, Kle Mens, Kaja Klimek, Tomasz Kozak, Kobas Laksa, Honorata Martin, Kuba Mikurda, Dorota Nieznalska, Igor Omulecki, Witek Orski, Joanna Ostrowska, Wodzimierz Pawlak, Katarzyna Przezwaska, Wojciech Pu, Karol Radziszewski, Pawe Rojek, Daniel Rycharski, Robert Rumas, Ewa Sadowska, Jadwiga Sawicka, Wilhelm Sasnal, Janek Simon, Jakub Skoczek,  Maciej  Stasiowski, ukasz Surowiec, Pawe Susid, Weronika Szczawiska, Aga Szreder, Stanisaw Szukalski, Stach Szumski, Micha Szlaga, Radek Szlaga, Joanna wierczyska, Monika Talarczyk-Gubaa, Piotr Uklaski, Zofia Walicka, Krzysztof Wodiczko, Jakub Woynarowski, Julita Wjcik, Bartosz Zaskrski, Artur mijewski, Rafa wirek, Natalia ychska. Dokumentacje spektakli i filmw: Akademii Ruchu, Chru Kobiet, Jerzego Grzegorzewskiego,  Jerzego Jarockiego, Jana Klaty, Komuny Warszawa, Tadeusza Konwickiego, Waldemara Krzystka, Krystiana Lupy, Romana Polaskiego, Moniki  Strzpki,  Krzysztofa Warlikowskiego, Michaa Zadary, Wojciecha Ziemilskiego.

Oskar Dawicki, "To nie jest flaga", 2014, fotografia dziki uprzejmoci galerii Raster, Warszawa. Autor: Oskar Dawicki
[zwi]


Warszawa
Leica 6X7 Gallery
Pawe ak, "wiczenia obowizkowe i inne martwe natury"
01.04.2017 - 28.05.2017

„Fotograficzna martwa natura to podwjna mier rzeczy.” Wystawa Pawa aka bdzie jednak ocaleniem. Zobaczymy perfekcyjnie odwzorowan rzeczywisto, podan zaskakujco abstrakcyjnie. Szklanka wdki, kwiaty i czaszka, to tylko pozornie dziwny zestaw. Jednak w fotograficznej wypowiedzi Pawa aka stworz opowie. atwo te znale nawizania do niderlandzkich mistrzw malarstwa.
Martwa natura, to klasyka jeli chodzi o sztuki wizualne. Zbiory nieruchomych elementw czone ze sob ze wzgldw kompozycyjnych, a czasem take symbolicznych. Po niewielkie, nieoywione przedmioty chtnie sigali i nadal sigaj malarze, fotografw ktrzy zajmuj si  tym gatunkiem jest zdecydowanie mniej. Mistrzw w tej dziedzinie takich jak Pawe ak, ktrzy tworz cae serie martwych natur mona policzy na palcach jednej rki. Artysta od wierwiecza porusza si w tym nurcie stale zaskakujc widza kolejnymi cyklami.
W Leica 6x7 Gallery Warszawa Pawe ak pokae swoje najnowsze prace, z cyklu, ktry zacz powstawa w 2008 roku. Prace zebrane pod jednym tytuem „wiczenia obowizkowe i inne martwe natury”, to ostatnia odsona Pawa aka – artysty dojrzaego, minimalistycznego i tym razem wyjtkowo chodnego. Wykonane cyfrowo zdjcia zwracaj uwag swoj surowoci, ostroci i wystawieniem kadego centymetra kwadratowego na widok widza. Jednoczenie urzekaj minimalizmem i abstrakcj. Ten cykl „to rodzaj haiku, skoncentrowanej energii wizualnej, ktra rwnie uruchamia wyobrani […]” pisze w tekcie towarzyszcym wystawie Adam Mazur.
Te fotografie to zdjcia dopracowane w kadym detalu. Powstaj najpierw na papierze w postaci precyzyjnych szkicw, ktre nastpnie s rejestrowane z aptekarsk precyzj przez miliony fotodiod, dobranych tak, aby widz widzia, to co chcia przedstawi artysta w skali 1:1. Nie ma tu miejsca na pomyki, wszystkie zdjcia, to jedna klatka, w ktr ak ingeruje tylko w takim stopniu, w jakim pozwoliaby mu bona fotograficzna.
O ile w warstwie technicznej nie ma miejsca na niecisoci, to warstwa wizualna urzeka swoj wieloznacznoci. Jednolite to, zawsze nieskazitelnie biay i idealnie wyprasowany obrus, ktre s wsplne dla kadego ze zdj sprawiaj, e od razu zwracamy uwag na przedmioty przedstawione. Wyjte z czasu i przestrzeni obiekty s tu i teraz, w jednej, niezmiennej sytuacji, ktra jednak daje ogromne pole do interpretacji. A wanie to jest istot martwej natury.
„Fotograficzna martwa natura to podwjna mier rzeczy. Najpierw natura umiera, zamieniana w sztuk, komponowana i abstrahowana. Fotografia z natury jest martwa, unieruchamia procesy zarwno wzrostu, jak i rozpadu. Na tym paradoksie opiera si sztuka Pawa aka” – tak rozpoczyna swoj opowie o zdjciach aka Adam Mazur. W Leica 6x7 Gallery Warszawa podwjn opowie o pracach artysty zaczynamy 31 marca podwjn premier. Oprcz wystawy „wiczenia obowizkowe i inne martwe natury” zapraszamy rwnie na premier albumu „I inne martwe natury”, ktry zbiera zdjcia wykonane od 2008 roku w jedn cao.

[zwi]

   »

W kwietniowym „Arteonie” Aleksandra Kargul recenzuje wystaw „Nature morte. Wspczeni artyci oywiaj martw natur” w Muzeum Narodowym we Wrocawiu, pokaz „Ze kobiety” w poznaskim Centrum Kultury Zamek ocenia Karolina Staszak, natomiast kunszt Jacka Sienickiego, ktrego malarstwo mona oglda w Muzeum Narodowym w Kielcach, przypomina Andrzej Biernacki. Micha Haake z kolei przyglda si wystawie Cy Twobly’ego w Centre Pompidou w Paryu, a Wojciech Delikta komentuje prezentacj twrczoci Anicki Yi, laureatki Hugo Boss Prize 2016.
W najnowszym „Arteonie” ponadto:
Zofia Jabonowska-Ratajska omawia retrospektyw Jerzego Jarnuszkiewicza w Zachcie, o arcydzieach z Kolekcji Lejdejskiej pisze Wodzimierz Wrzesiski. W ramach cyklu tekstw o polskich uczelniach artystycznych tym razem specyfik Akademii Sztuk Piknych w odzi przyblia Dominika Paweczyk, w „Czytaniu sztuki” Paulina Adamczyk analizuje obraz „Chrystus wrd doktorw” Cimy da Conegliano, a ksik „Rzeczywiste obecnoci” George’a Steinera przypomina Paula Milczarczyk. W „Notatniku” krtko o ciekawej instalacji w nowojorskim Guggenheim Museum pisze Wojciech Delikta, a o oburzajcej akcji „oczyszczania” poznaskiego Arsenau pisze Paula Milczarczyk. W kwietniowym „Arteonie” rwnie inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.
Okadka: Cindy Wright, „Nature morte 2”, 2010, Collection of Johan Willemen, dziki uprzejmoci artystki, © Cindy Wright, materiay prasowe Muzeum Narodowego we Wrocawiu

Non omnis moriar
„Nature morte...” we Wrocawiu
Aleksandra Kargul

Mogoby si wydawa, e martwa natura jest take martwa jako gatunek wypowiedzi artystycznej. Mylc o niej, nie unikniemy bowiem natychmiastowych skojarze ze wietnymi olejnymi przedstawieniami autorstwa holenderskich mistrzw zotego wieku, nostalgicznymi pracami XIX-wiecznych akademikw czy odwanymi eksperymentami formalnymi artystw awangardowych, a zatem z realizacjami przynalecymi do minionych ju kontekstw i epok. Ale czy rzeczywicie martw natur naley traktowa jako kategori jedynie historyczn? Jak prbuj wykaza kuratorzy trwajcej aktualnie we wrocawskim Pawilonie Czterech Kopu wystawy „Nature morte. Wspczeni artyci oywiaj martw natur”, taka ocena jest pozbawiona wszelkich podstaw.

Maciej Urbanek, „The Elders” [Starsi], 2012, fotografia, wydruk ģicle, dziki uprzejmoci artysty, mat. pras. Muzeum Narodowego we Wrocawiu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Pass
„Ze kobiety” w Poznaniu
Karolina Staszak

Cokolwiek napisz o zaprezentowanych, w wikszoci ju znanych pracach, powinnam przyj do wiadomoci, e artystka, bdca „za kobiet” – jak pisze Sylwia Chutnik w tekcie towarzyszcym wystawie – „narobi zamieszania, oburzy krytykw, ktrzy nie bd w stanie znale odpowiedniego klucza interpretacyjnego i na wszelki wypadek wzrusz ramionami lub wymiej”. Kiedy sprawa zostaje tak postawiona, nie mam najmniejszych szans, bo eby nie wyj na kretynk, musiaabym omwi prace z penym „zrozumieniem”, nie zadajc pyta, nie podajc tez w wtpliwo itd. (Czy „ze kobiety” wymagaj traktowania na specjalnych warunkach?). Zaryzykuj i zignoruj ten may szanta.

Na pierwszym planie: Anka Leniak, „patRIOTki”, 2016, fragment instalacji w CK Zamek w Poznaniu, fot. Leszek Jaczak, mat. pras. CK Zamek w Poznaniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Pod prd, do rde
Malarstwo Sienickiego w Kielcach
Andrzej Biernacki

Ilekro myl o Jacku Sienickim, a tym bardziej, gdy patrz na jego dokonania, jak najdalsze od manifestw czy dogmatw, a tak bliskie jedynego zobaczenia, uporczywego drenia, przedzierania si do prawdy przez zway odpadw i wtpliwoci, tylekro staje si dla mnie jasne, dlaczego wspczesna praktyka sztuki odchodzi od podobnego modelu tworzenia. Po prostu tak pojmowana robota jest zwyczajnie za trudna na dzisiejsze standardy szybkiego efektu, zgodne z logik staych dostaw „towaru” do obrotu i objawiania niemal cotygodniowych „nowoci” w obdnym trybie: „zawsze wieo, zawsze czysto, zawsze pewnie”. (...)Obawiam si te, e rozsdne skdind zdanie Marka uawskiego: „Jeeli sztuka jest dobra, to mwi sama za siebie, a jeeli jest za, to nie ma o czym mwi” jest prawdziwe tylko w przypadku, jeeli konsument ma do niej dostp i z grubsza wie, czego ma od niej oczekiwa. Jeeli nie zna celu lub ma zgoa jaki inny, adne koleiny nie zachc go do pokonania drogi rozpoznania. Mamy wic tak oto sytuacj, e kto malarstwo Jacka Sienickiego pamita z dawnej autopsji, ten je kocha bezwarunkowo. Ten za, kto w ogle zasta sztuk dopiero w stanie z lat 2000-2017, na uroki Sienickiego moe pozosta obojtny.

Jacek Sienicki, „Fikus z tym liciem”, 1998, olej / ptno 55 x 46 cm, MN w Kielcach

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Niewysowiona kondensacja
Cy Twombly w Centre Pompidou
Micha Haake

Trudno w ogldaniu twrczoci Twombly’ego moe bra si std, e jego obrazy zrazu wydaj si zrobione bez troski o nadanie im spjnej i koniecznej postaci. We wczesnych pracach z lat 50. XX wieku aden z elementw zdaje si nie mie swojego ostatecznie wybranego umiejscowienia w polu obrazowym, jakby byo najzupeniej obojtne, czy dany zawijas lub manicie znajduje si w tym czy w innym miejscu. Mona rwnie odnie wraenie, e dodanie kolejnych kresek, plam lub zacieku nie bdzie miao adnego znaczenia dla charakteru dziea. Blisze przyjrzenie si dzieom weryfikuje te przed-sdy. (...)Rzeby Twombly’ego nie przykuway dotd uwagi tak silnie, jak jego malarstwo. To je przede wszystkim umieszczono w sali z widokiem na Pary, jakby chcc widzowi zrekompensowa t najmniej atrakcyjn cz ekspozycji. Ze wzgldu na proces wykonania poprzestaje si na przypisaniu ich do grupy asamblay; jeli mwi si o formie, to na og o grze wiata na nierwnej powierzchni; za treci maj by ewokowane asocjacje z dawnymi kulturami i ich mitami. Nie zauwaa si, e rzeby artysty s cile zespolone z dynamik rozwojow jego malarstwa.

Cy Twombly, „Summer Madness”, 1990, acrylique, huile, crayon de couleur, mine de plomb sur papier mont sur panneau de bois, 150 x 126 cm, Udo and Anette Brandhorst Collection, mat. pras. Centre Pompidou

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Sztuka in vitro
Hugo Boss Prize 2016
Wojciech Delikta

Poczwszy od 1996 roku, co dwa lata, kuratorzy nowojorskiego Guggenheim Museum przyznaj Hugo Boss Prize. Skadaj j na rce twrcw, ktrych artystyczna kariera czsto dopiero nabiera rozpdu, a ktrzy zdyli ju jednak zyska rozpoznawalno dziki oryginalnej, wyrniajcej si formule sztuki. Wrd dotychczasowych laureatw znaleli si m.in. Matthew Barney, Tacita Dean, Pierre Huyghe, Rirkrit Tiravanija czy Dan Vō. Statuetka oraz sto tysicy dolarw to nie jedyne profity wice si z nagrod. Najwaniejszym jest indywidualna wystawa w muzeum Guggenheima. Pod koniec tego miesica, w rotundzie przy Pitej Alei, odbdzie si prezentacja twrczoci ubiegorocznej zwyciczyni – Anicki Yi (ur. 1971). Urodzona w Seulu mieszkanka Nowego Jorku, na polu sztuki dziaa od niedawna, bo od okoo dziesiciu lat. Niemniej jednak w cigu tej dekady wypracowaa wasny repertuar kreacyjnych rodkw i metod, odmienny od tego, jakim posuguje si wielu artystw jej pokolenia. Niekonwencjonalno (ktr cechuj si prace laureatw Hugo Boss Prize) to dla jurorw bodaj kluczowa kategoria oceny. Rzeby i instalacje Yi z pewnoci ami schematy, wyrywaj si z podglebia sztuk wizualnych – a to choby z tego wzgldu, e bardziej ni wzrok angauj zmys wchu.

Anicka Yi, Installation view: 7,070,430K of Digital Spit, Kunsthalle Basel, Basel, 2015, courtesy 47 Canal, New York, and Kunsthalle Basel, Basel, fot. Philipp Hnger, mat. pras. Guggenheim Museum, Nowy Jork

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Potrzeba wyrazu
Retrospektywa Jerzego Jarnuszkiewicza w Zachcie
Zofia Jabonowska-Ratajska

Retrospektywna wystawa Jerzego Jarnuszkiewicza „Notatki z przestrzeni” obejmuje zarwno rzeby, jak i rysunki, medale i ekslibrisy, tworzone rwnolegle, przez cae ycie artysty. Artysty z pokolenia Kolumbw, w ktrego twrczoci mona zamkn powojenn histori polskiej rzeby – jej poszukiwania i trudnoci w zmieniajcej si sytuacji artystycznej i spoecznej. Jest to prezentacja pena i bogata, a przy tym bardzo dobrze przygotowana przez kuratora Waldemara Baraniewskiego i autora projektu wystawienniczego Roberta Rumasa. Wielowtkowa, prowadzi widza przez kolejne etapy twrczej drogi artysty – poczynajc od figury „Maego Powstaca”, zaprojektowanej w 1946 roku, i mocarnego hutnika z MDM, pochodzcego z okresu socrealizmu, przez ekspresj, zmagania z metalem, geometri i „Piet” z Powzek, potrzeb eksperymentu i gbokiego znaczenia, zrczno, entuzjazm, chorob. Jakim artyst by Jerzy Jarnuszkiewicz? Jakim pedagogiem?

Widok retrospektywy Jerzego Jarnuszkiewicza w warszawskiej Zachcie, fot. mat. pras. Zachty Narodowej Galerii Sztuki

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Wiek Rembrandta
Arcydziea z Kolekcji Lejdejskiej w Luwrze
Wodzimierz Wrzesiski

Sezon wystawienniczy 2017 roku otwiera w paryskim Luwrze prezentacja dzie siedemnastowiecznych malarzy holenderskich ze zbiorw Thomasa i Daphne Recanati Kaplanw. To pierwsza z zapowiadanych w Luwrze ekspozycji powiconych zotemu wiekowi malarstwa holenderskiego, a take pierwsze udostpnienie w muzeum o takiej randze czci prywatnej Kolekcji Lejdejskiej Kaplanw. Podstaw tego zbioru stanowi dziesi prac malarskich Rembrandta, do ktrych niedawno doczony zosta kolejny obraz zidentyfikowany jako jego dzieo. Zwiedzajcy Luwr mog si zapozna nie tylko z tymi realizacjami, lecz take z dziewitnastoma innymi pracami wybitnych malarzy holenderskich, tworzcych w XVII wieku w Lejdzie. Tak uformowan podstaw wystawy „Wiek Rembrandta” uzupenia szereg rwnie wirtuozerskich rysunkw.

Rembrandt van Rijn, dit Rembrandt, „Self-Portrait with Shadded eyes”, 1634, oil on panel, 71,1 x 56 cm, mat. pras. Luwru

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Sprztam, mimo e...
Akcja Aleki Polis w poznaskim Arsenale
Paula Milczarczyk

Aleksandra Polisiewicz, znana jako Aleka Polis, to poznaska (jak sama siebie okrela i cokolwiek to znaczy) – post-performerka. W artworldzie wsawiona cyklem akcji pt. „Rosa Rotes”, podczas ktrych w imi „odczarowania sprztania jako pracy postrzeganej najniej w hierarchii spoecznej” walczya z brudem w polskich galeriach sztuki. Rewolucyjne postulaty („Do nierwnoci i wyzysku!”) zawarte w manifecie artystki („»Rosa Rotes«. Stanowisko artystki”) okazuj si, jak to zwykle bywa, niewspmierne ze skal samych dziaa. A i wewntrzna logika dziea, gdzie wnioski nie tylko nie wynikaj z przesanek, lecz zdaj si sta z nimi w sprzecznoci, pozostawia wiele do yczenia. Naley tu bowiem zada podstawowe pytanie: na czym bazuje gest rzekomego „odczarowania” sprztania, na czym polega owo magiczne zrwnanie pracy artystki i sprztaczki? Na wspaniaomylnym zejciu artystki ze szczytw parnasu, lecz, oczywicie, tylko na moment, tylko na chwilk.

Fot. mat. pras. GM Arsena w Poznaniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Robot w Guggenheimie
Instalacja w nowojorskim Guggenheim Museum
Wojciech Delikta

W rodku kwadratowego boksu z akrylowego szka stoi due robotyczne rami – podobne do uywanych w przemyle samochodowym. Zagarnia szerok szufl rozlan na posadzce ciemnoczerwon, lepk ciecz. Ta, mimo usilnych stara maszyny, wci rozpywa si wokoo, zmienia ksztat, czynic prac robota syzyfow. To „Can’t Help Myself” (2016) – instalacja chiskiego duetu Sun Yuan i Peng Yu, ktr zaprezentowano niedawno na wystawie wspczesnej sztuki z Chin – „Tales of Our Time” – w nowojorskim Guggenheim Museum. Realizacja jest pierwszym w historii kolekcji tego muzeum dzieem-robotem.

Sun Yuan & Peng Yu, „Can’t help myself”, 2016, Solomon R. Guggenheim Museum, New York, The Robert H. N. Ho Family Foundation Collection © Sun Yuan & Peng Yu, Installation View: Tales of Our Time, Solomon R. Guggenheim Museum, New York, November 4, 2016–March 10, 2017, fot. David Heald

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

d kreuje
Akademia Sztuk Piknych w odzi
Dominika Paweczyk

d jest miastem, ktre pragnie by postrzegane jako centrum przemysw kreatywnych, promotor mody i dizajnu. Korzystajc z powszechnego trendu na posiadanie miejskiego logo, uzupenionego oryginalnym hasem reklamowym, postanowia kreowa –„d kreuje”. W proponowany zamys dobrze wpisuje si dzka Akademia Sztuk Piknych im. Wadysawa Strzemiskiego, czc elementy sztuk piknych i projektowych, w ksztaceniu kadc nacisk na badanie wspczesnych tendencji i nowe media.
Uczelnia jest rozpoznawalna w miecie jako jednostka wielozadaniowa. odzianie coraz czciej maj si okazj przekona, e to nie tylko szkoa ksztacca przyszych artystw i projektantw, ale rwnie organizator bd wsporganizator wielu kursw, warsztatw, pokazw i imprez dla odbiorcw w rnym wieku. Kadego roku mury akademii opuszcza ponad tysic absolwentw. Studenci maj szans ksztaci si na piciu wydziaach (niebawem szeciu) w dwch budynkach, korzystajc z oferty studiw licencjackich, magisterskich, doktoranckich i podyplomowych.

Fot. mat. pras. ASP w odzi

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Alfa i omega
„Chrystus wrd doktorw” Cimy da Conegliano
Paulina Adamczyk

Galeria Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Warszawie, otwarta w nowej odsonie w grudniu 2016 roku, staa si szans na poznanie bogatego zbioru malarstwa i rzemiosa artystycznego epoki nowoytnej, zgromadzonego w instytucji. Jednym z arcydzie malarstwa religijnego owego zbioru jest obraz „Chrystus wrd doktorw” Cimy da Conegliano – ikoniczne przedstawienie religijnej dysputy, ale i przykad renesansowej idei invenzione. (...) Sam temat obrazu Cimy da Conegliano zosta zaczerpnity z Ewangelii witego ukasza. Aposto opisa epizod z ycia Chrystusa, gdy ten jako dwunastoletni chopiec zagin podczas pielgrzymki do Jerozolimy i zosta odnaleziony przez Mari i Jzefa dopiero po trzech dniach w wityni, gdzie naucza zgromadzonych wok niego kapanw ydowskich. Malarz podj si realizacji tematu o dugiej tradycji ikonograficznej, lecz w znaczny sposb zindywidualizowa swoje przedstawienie, porzucajc silnie obecny w sztuce koca XV wieku wtek narracyjny na rzecz ikonicznego ujcia w typie sacra conversazione. Dla Cimy najwaniejszy okazuje si by moment dyskusji z kapanami oraz wyliczanie argumentw Zbawiciela – centralnym elementem kompozycji jest jego gest computus digitalis, wyrniony o tyle, e wok doni modego Jezusa malarz pozostawi woln przestrze, co kontrastuje ze zwartym krgiem mdrcw prbujcych wypowiedzie swoje racje.

Cima da Conegliano, Giovanni Battista, „Chrystus wrd doktorw”, ok. 1504, olej na desce, fot. Dawid uchowicz / Agencja Gazeta

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Poszukujc gwarancji sensu
O ksice „Rzeczywiste obecnoci” George’a Steinera
Paula Milczarczyk

Mona powiedzie, e decydujc si na napisanie tekstu, ktry ma Czytelnikom przypomnie wydan w 1991 roku ksik George’a Steinera „Rzeczywiste obecnoci”, daj wiadectwo cakowitego niezrozumienia jej przesania. Jak bowiem mona pisa o ksice, ktrej gwny postulat mona by streci w hale: „Przestacie pisa o literaturze, o sztukach plastycznych, o muzyce! Zamiast tego czytajcie, wpatrujcie si i suchajcie”. W pisaniu o ksice, ktrej przywieca idea powrotu do tego, co pierwotne, oraz sprzeciw wobec wtrnego dyskursu, realizuje si przecie pewna sprzeczno. Jej autora okrela si jako „jednego z ostatnich ludzi godnych miana humanisty” („Chicago Tribune”) i ja – na miar swojej raczkujcej wiedzy – podpisaabym si pod tymi sowami. Zaryzykuj wic i w dalece nieidealny sposb sprbuj przybliy tre wywodu Steinera, majc jednoczenie nadziej, e skoni to zainteresowanych do signicia bezporednio do ksiki. Tylko taka umowa midzy mn a Czytelnikiem jest w stanie mnie rozgrzeszy.

George Steiner, „Rzeczywiste obecnoci”, Instytut Kultury, sowo/obraz terytoria, Warszawa/Gdask 1997, ss. 200

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kolegcja forsa...le
Komentarz | niepokorny
Andrzej Biernacki

Kolekcjonerstwo jest niewtpliwie zajciem chwalebnym i poytecznym niemal w kadym czasie i zakresie. Czyni je takim specyficzny grunt yki posiadania, ktrym jest kredyt zaufania udzielany wartociom, w peni majcym si sprawdzi dopiero in spe. Cho ta, zwykle kosztowna, wiara w kompetencje wyboru dokonywanego w afekcie z natury rzeczy nisko ubezpiecza stop co najmniej zwrotu poniesionej inwestycji.
Ten model to, oczywicie, najczciej praktykowany format kolekcjonerstwa: typuj, ryzykuj, czekam na progres. Zdarzaj si od niego wyjtki. Jednym z nich jest sytuacja, kiedy zbir w niewielkim stopniu jest efektem woli zbieracza, w znacznie wikszym za jest funkcj jego spoecznej lub zawodowej pozycji. Kiedy – krtko mwic – kolekcjoner zbiera nie to, co chciaby i co moe mie, tylko to, co mu przynios, z oczywist rachub KOMU SI DAJE. Jest to ten szczeglny przypadek kolekcjonerstwa/transakcji, kiedy stopa zwrotu jest pojciem tyczcym si obu stron.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Anthony Flint, „Le Corbusier. Architekt jutra...”
Recenzja ksiki
Przemysaw Pieniek

Nazywany burzycielem miast, wizjoner wierzcy, e jego praca zmieni spoeczestwo (o wiecie nie wspominajc). Pierwszy prawdziwy architekt-celebryta i mistrz autopromocji w jednej osobie. Natchniony pragmatyk przekonujcy, e „tworzenie to cierpliwe poszukiwanie”. W opinii wielu ucielenia to, co najgorsze we wspczesnym projektowaniu: obsesj na punkcie formy, napdzan faszywymi wyobraeniami na temat tego, jak ludzie naprawd funkcjonuj w architekturze i yj w swoich domach. Maostkowy geniusz, pamitliwy egocentryk oraz bezwstydny oportunista, gotw realizowa swoje wizje nawet pod auspicjami rzdu Vichy. Ksika Anthony’ego Flinta oferuje wnikliwy, silnie zniuansowany i zdecydowanie nieuadzony portret psychologiczny ikony modernizmu.

Anthony Flint, „Le Corbusier. Architekt jutra. (Modern Man: The Life of Le Corbusier, Architect of Tomorrow)”, tum. Dominika Ciela-Szymaska, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2017, ss. 320

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Adam Organisty, „Co widzisz – co wiesz. Rzecz o Galerii Wspczesnej Sztuki Sakralnej »Dom Praczki« w Kielcach”
Recenzja ksiki
Karolina Staszak

Kielecka Galeria Wspczesnej Sztuki Sakralnej „Dom Praczki”, ktr prezentowalimy kilka lat temu na amach „Arteonu”, to instytucja jedyna w swoim rodzaju, gdy – jak wskazuje nazwa – skupiona na prezentowaniu dzie powstaych z inspiracji sakralnych, w wyniku poszukiwa drogi ku transcendencji, ewokujcych istnienie wiata ponadmaterialnego, bd wprost podejmujcych tematy religijne. Katalog jest niejako prb podsumowania dziaalnoci placwki, od 2005 roku prowadzonej przez Agnieszk Orowsk, dziki ktrej program Galerii jest niezwykle bogaty i dynamiczny – oddaje to ukad rozdziaw przygotowanych przez historyka sztuki Adama Organisty. 

Adam Organisty, „Co widzisz – co wiesz. Rzecz o Galerii Wspczesnej Sztuki Sakralnej »Dom Praczki« w Kielcach”, Dom rodowisk Twrczych Paac T. Zieliskiego, Kielce 2017, ss. 200

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym