strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G K N O P S T W Z

Kielce
Muzeum Narodowe
"Jzef Szermentowski – Franciszek Kostrzewski. Ucze i pierwszy mistrz"
07.12.2017 - 08.04.2018
Patronat „Arteonu”

   »

W grudniowym „Arteonie” film „Loving Vincent” recenzuje Aleksandra Kargul. Karolina Staszak z kolei przyglda si polskiemu malarstwu wspczesnemu w kontekcie konkursw: 43. Biennale Malarstwa Bielska Jesie 2017 i 27. Oglnopolskiego Przegldu Malarstwa Modych Promocje 2017, a Anna Bartosiewicz omawia torusk wystaw Davida Lyncha. Aleksandra Sikorska recenzuje wystaw „Biedermeier” w warszawskim Muzeum Narodowym. Wojciech Delikta natomiast pisze o nowo otwartym Urban Nation – berliskim muzeum street artu. Wystaw w Victoria & Albert Museum w Londynie, zorganizowan w stulecie domu mody Balenciaga, omawia Angelika Warlikowska.
W najnowszym „Arteonie” take: o Stefanie Krygierze i rodowisku dzkiej awangardy pisze Stefan Szydowski. Piotr Bernatowicz przyblia histori „Wystawy sztuki meksykaskiej”, przypomnianej w ramach poznaskiego pokazu twrczoci Fridy Kahlo i Diega Rivery. Z kolei fotografie Pawa Jaszczuka rekomenduje Weronika Kobyliska-Bunsch. Dorota aglewska kontynuujc rubryk o rynku sztuki, pisze o trudnociach wyceny dzie.
W grudniowym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: kadr z filmu „Twj Vincent” („Loving Vincent”), re. Dorota Kobiela, Hugh Welchman, materiay prasowe Next Film

Czy (take) twj?
„Twj Vincent” Doroty Kobieli i Hugh Welchmana
Aleksandra Kargul

Przez dwa lata pracy nad filmem zesp niemal stu polskich oraz zagranicznych artystw wykona ok. 65 tysicy obrazw olejnych na ptnie. Mimo e gwnym celem byo „oywienie” twrczoci artysty (film wprowadza w istniejce, statyczne obrazy ruch, pojawia si w nim take a 120 postaci, ktre moemy odnale na jego ptnach), jako modeli dla gwnych figur do filmu postanowiono zatrudni znanych aktorw, ktrych podczas prac nad poszczeglnymi wizerunkami niejako „ucharakteryzowano” na ich malarskie pierwowzory (w produkcji wzili udzia m.in. Saoirse Ronan i Jerome Flynn). W trakcie 95-minutowego seansu, w sekwencjach po 12 rcznie malowanych klatek filmowych na sekund, opowiadana jest – sowami zarwno wiadkw zdarze sprzed ponad stu lat, jak i samego van Gogha – historia ycia i zagadkowej mierci artysty. Punktem wyjcia dla scenariusza oraz koncepcji twrczej caego przedsiwzicia staa si nieprawdopodobnie rozbudowana korespondencja midzy malarzem a jego najbliszymi przyjacimi i rodzin, przede wszystkim midzy nim a ukochanym bratem Theo. Wedug Kobieli i Dehnela, bezporednim impulsem do rozpoczcia prac nad filmem byo zawarte w jednym z listw, zapisane przez van Gogha tu przed mierci stwierdzenie, jakoby „naprawd mogy mwi za nas tylko nasze obrazy”. Charakterystyczne epistolarne zakoczenie stao si take tytuem filmu, a motyw dorczenia korespondencji –podstaw osi fabularnej.

Kadr z filmu „Twj Vincent” („Loving Vincent”), re. Dorota Kobiela, Hugh Welchman, materiay prasowe Next Film

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Burczenie w brzuchu
Konkursy malarskie: Bielska Jesie i Promocje
Karolina Staszak

Wspomnienie poprzedniej edycji oraz ogoszony kilka miesicy temu skad jury 43. Biennale Malarstwa Bielska Jesie nie napaway mnie optymizmem. O ile mona zrozumie obecno w tym decyzyjnym gremium Hanny Wrblewskiej jako dyrektor Zachty (chocia mam wtpliwo, czy fakt bycia urzdnikiem mwi cokolwiek o kompetencjach krytyczno-artystycznych), o tyle pojawienie si w skadzie jurorskim performera Jerzego Truszkowskiego, artysty multimedialnego Jerzego Kosaki oraz promotora sztuki krytycznej Ryszarda Ziarkiewicza od samego pocztku budzio, na przemian, moje rozbawienie i irytacj. Oto w najwaniejszym polskim konkursie o losach malarzy rozstrzygali w tym roku – nie bjmy si tego sowa – dyletanci w zakresie malarstwa. Pisz to z pen odpowiedzialnoci ju na podstawie zestawu prac, ktre jurorzy zakwalifikowali do wystawy. Kiedy dyrektor bielskiego BWA i zarazem stay czonek kapituy Agata Smalcerz podkrela, m.in. w tekcie zamieszczonym w katalogu wystawy, e po raz pierwszy od lat pokazano w tym roku niemal 200 prac, do czego wyjtkowo wykorzystano take sale neorenesansowej Willi Sixta, gdzie „wspczesne malarstwo prezentuje si wspaniale”, to a chciaoby si wierzy, e nie mamy do czynienia tylko z przechwakami organizatora Konkursu. Na szczcie Jerzy Kosaka w swoim tekcie spuszcza nieco z tonu, wyznajc, e „objawie nie byo”. Jak w obliczu braku objawie poradzili sobie jurorzy? Jakimi kryteriami postanowili si posuy?

Sebastian Krok, „Welcome”, 2017, tempera, akryl, lakier do podg na pocieli nabitej na krosno, 88 x 132 cm, Grand Prix 43. Biennale Malarstwa Bielska Jesie 2017 – Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Nagroda Dyrektora Galerii Bielskiej BWA, Fot. Jacek Rojkowski, mat. pras. Galerii Bielskiej BWA

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dynamizm ciszy
Wystawa Davida Lyncha w Toruniu
Anna Bartosiewicz

Wystawa „Silence and Dynamism” to fascynujca podr po wiecie sennych koszmarw Davida Lyncha. Marek ydowicz, kurator wystawy i dyrektor odbywajcego si w tym roku po raz 25. Festiwalu Camerimage, daje widzowi szans na dowiadczenie surrealistycznych wizji, z ktrych autor „Zagubionej autostrady” nie moe si wybudzi od kilkudziesiciu lat. Wystawa nie bez powodu zostaa zapowiedziana jako najwiksza w Europie prezentacja dorobku artystycznego Lyncha. Kurator zapytany przeze mnie o klucz, jakim kierowa si podczas doboru okoo 400 prezentowanych w Toruniu prac, wyjani, e „chcia pokaza, w jakich mediach David Lynch prbuje opowiedzie o innych wiatach, ktre do niego przychodz”.
Architektura wystawy nawizuje do „Czarnej chaty” z „Twin Peaks”. Do przestrzeni wystawienniczej prowadzi tunel z charakterystyczn, zygzakowat posadzk, a granice kilku pomieszcze wyznaczaj czerwone, teatralne kotary – za podobnym materiaem ukryto rwnie zamknite drzwi, dziki czemu udao si odtworzy klimat labiryntu z kultowego serialu Lyncha. Wysokie, przestronne wntrza na pierwszym pitrze CSW Znaki Czasu koresponduj z surow przestrzeni z serialu. Czarne ciany i odpowiednio dobrane owietlenie ogniskuj wzrok patrzcego wycznie na dzieach.

David Lynch, „When He Went Home The House Was Different”, 2013, © David Lynch, fot. materiay prasowe CSW Znaki Czasu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Biedermeier, czyli azyl
Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie
Aleksandra Sikorska

W Muzeum Narodowym w Warszawie z okazji trwajcej wystawy „Biedermeier” zgromadzono ponad 400 eksponatw, pochodzcych gwnie z dawnego Krlestwa Polskiego, Wielkiego Ksistwa Poznaskiego, Galicji oraz Wileszczyzny. I cho jest to pierwsza wystawa biedermeieru w Polsce, warszawska ekspozycja jest warta odwiedzenia nie tylko ze wzgldu na to pierwszestwo. (...) Warszawska ekspozycja zostaa podzielona na pi czci, co sprzyja problematyzacji zjawiska i ukazuje jego zoono: „Maa stabilizacja zacnych Biedermeierw. Rodzina, artysta, spoeczestwo”, „W wiecie dziecka. Rozrywka i edukacja”, „Ojczyzna, region, maa ojczyzna”, „Biedermeierowski salon”, „Biedermeier jako projekt estetyczny. Wzornictwo pierwszej poowy XIX wieku” – to kolejne tytuy czci ekspozycji.

Wiede, Cesarska Manufaktura Porcelany, miniatura, Josef Nigg (1782-1863), Talerz z krlikiem wrd kwiatw, 1815, porcelana, farby naszkliwne, zocenia, fot. Piotr Ligier / Muzeum Narodowe w Warszawie

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Mekka street artu
Pierwsze na wiecie muzeum street artu w Berlinie
Wojciech Delikta

Natrafi w Berlinie na street art nietrudno. Niemal kada domowa elewacja, pot, sup, parkowa awka, lampa czy nawet krawnik cho raz „pady ofiar” sprejowego malarstwa. Wielkoformatowe murale, rachityczne tagi, wymylne typografiki, wielobarwne szablony lub krzykliwe hasa spywaj po murach strumieniami farby z puszki. Wszdzie ich peno – do tego stopnia, e na w jazgotliwy szum kolorw i ksztatw po pewnym czasie nikt specjalnie nie zwraca uwagi. Mieszkacy przywykli ju do tej mieszanki pikna i szpetoty; sztuki i wandalizmu. Graffiti ma przecie w Berlinie dug i przebogat tradycj. Wystarczy wymieni tu choby East Side Gallery – grafficiarsk aren na kilometrze muru berliskiego, stadionowe nieuytki w Mauerparku, zauki Hackesche Hfe czy zimnowojenne ruiny na Teufelsbergu. Przez ostatnie 30 lat tutejsze ciany puchy sukcesywnie od nawarstwiajcych si na nich obrazw. Ci, ktrzy wlepiaj wzrok w ziemi, nie uchroni si przed wszdobylskim graffiti. Z pewnoci zauwa rozsiane na chodnikach napisy „Urban Nation”. Te malarskie samowolki prowadz do otwartego przed paroma tygodniami w stolicy Niemiec, pierwszego na wiecie muzeum, dedykowanego wycznie ulicznej sztuce. Urban Nation Museum for Urban Contemporary Art, bo tak brzmi pena nazwa tej instytucji, mieci si w wilhelmiskiej kamienicy na Schnebergu, nieopodal tczowego Nollendorfplatz. Ssiaduje z ni budynek o fasadzie zmienionej w rozgwiedon galaktyk. Paradoksalnie, narone wejcie do muzeum jest ascetyczne. To jednak tylko pozory, bowiem w rodku roi si od najrozmaitszych przejaww street artu, a i elewacje maj przywdziewa co jaki czas nowe szaty.

Wntrze Urban Nation Museum for Urban Contemporary Art, fot. Wojciech Delikta

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Savoir-faire Balenciagi
Cristbal Balenciaga w V&A Museum
Angelika Warlikowska

T wystaw mona by zaaranowa na wiele sposobw. Stulecie francuskiego domu mody Balenciaga dao w tym roku asumpt do zorganizowania kilku ekspozycji o hiszpaskim projektancie haute couture. W paryskim Muse Bourdelle pokazano jedynie czarne ubrania, swobodnie aranujc je w przestrzeni galeryjnej pomidzy wysokimi, marmurowymi rzebami, drewnianymi krucyfiksami i barokowymi dzieami. Dla odmiany w hiszpaskim domu mistrza w Getarii wystawiono kolekcj sukien szytych specjalnie dla Rachel L. Mellon, wiernej klientki Cristbala Balenciagi, a przy aranacji uczestniczy Hubert de Givenchy, jego przyjaciel. Waciwie o samym projektancie wiemy niewiele. Pierwszego wywiadu udzieli rok przed mierci, a zapytany, dlaczego unika prasy, odpowiedzia, e ciko wytumaczy ludziom, czym si zajmuje. (...) Ekspozycja w londyskim muzeum Victorii i Alberta zostaa pomylana jako retrospektywa, ktra miaa by rwnie wielka i wana, jak ta sprzed kilku lat powicona enfant terrible wiata mody – Alexandrowi McQueenowi. Tytu wystawy – „Balenciaga: Ksztatujc mod” („Balenciaga: Shaping Fashion”) – sugeruje, e gwnym przedmiotem zainteresowania kuratorki Cassie Davies-Strodder jest aspekt rzemielniczy projektw Balenciagi, ktry zasyn w historii mody dziki innowacyjnym konstrukcjom ubra o geometrycznych ksztatach – ubra uszytych z wielu metrw materiau, podtrzymywanego czsto jednym szwem.

Suknia wieczorowa z jedwabnej tafty projektu Balenciagi, Pary, 1955, materiay prasowe Victoria & Albert Museum

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Z przeszoci w przyszo
Polska awangarda | Stefan Krygier
Stefan Szydowski

Twrczo Stefana Krygiera wpisuje si w tradycj polskiej i wiatowej awangardy. Jest to widoczne zarwno w perspektywie historycznej (dziedzictwa awangardy), jak i w jego postawie artystycznej, nastawionej na nowatorskie podjcie tematw zwizanych ze zmieniajcym si wiatem w drugiej poowie XX wieku. Tegoroczne wystawy twrczoci Krygiera – w Szczecinie i odzi – znakomicie to potwierdziy, pokazujc spjno postawy artysty, a jednoczenie ewolucj formy i rnorodno jego dzie. Na wystawach zaprezentowano obrazy, grafiki, fotografie, w Szczecinie rwnie Orodek Kondensacji Form II i Orodek Kondensacji Form III. (...)Stefan Krygier wywodzi si z tradycji awangardy i do niej konsekwentnie nawizywa – to by jego wiadomy wybr artystyczny, jednak zanim zosta studentem Wadysawa Strzemiskiego, poznawa warsztat malarski i histori sztuki przy wsparciu Jerzego Krawczyka. Malarz ten ceni malarstwo XIX-wieczne, ceni starych mistrzw, ceni tradycj malarstwa europejskiego. Uczy modego artyst malowania rzetelnoci. Podstawy opanowa Krygier wedug starej akademickiej szkoy. Docenia etyk twrczoci Krawczyka, mimo e ju w drugiej poowie lat 40. by przekonany do postawy, ktra rozwj pojmuje nie jako przyblianie si do niedocignionego ideau przeszoci, ale jako poszukiwanie nowych form wsptworzcych wspczesno.

Stefan Krygier, „Elementy Nofret”, kompozycja, 1946, olej / ptno, 60 x 70 cm, fot. © Wodzimierz Pietrzyk

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Meksykascy artyci w Polsce Ludowej
Komentarz
Piotr Bernatowicz

Wystawa Fridy Kahlo i Diega Rivery w poznaskim Centrum Kultury Zamek nosi podtytu: „Kontekst polski”, sugerujc, e istnieje jaki zwizek jej twrczoci z Polsk. Jaki to splot okolicznoci wie meksykask artystk, ktrej popularno w cigu ostatnich kilku dekad zdeklasowaa popularno jej yciowego partnera, z krajem nad Wis?
Tym kontekstem jest socrealizm. I nie chodzi o to, e twrczo Fridy Kahlo mona zaliczy do tego ideologiczno-artystycznego nurtu. Jeli blisko Kahlo do jakiego nurtu artystycznego, bdzie to raczej surrealizm, zwalczany zaciekle przez koryfeuszy socrealizmu. Jak zatem rozwika ten pojciowy galimatias: Kahlo, ktrej twrczo, a waciwie jeden obraz, po raz pierwszy pojawi si w Polsce na wystawie w 1955 roku i zagoci tutaj wanie z uwagi na socrealizm, reprezentowaa jednoczenie surrealizm krytykowany przez socrealistw?
Takich paradoksw w sztuce meksykaskiej jest wicej. Na przykad wzmiankowany wyej dwukrotny maonek Fridy, Diego Rivera, symbol meksykaskiego ruchu malarstwa ciennego, zapeniajcy swoje murale i ptna cakiem realistycznymi postaciami (cho – bdmy szczerzy – wygldaj one w wikszoci jak kuky, a nie ludzie z krwi i koci), by jednoczenie (przynajmniej przez spor cze swego ycia) trockist. Przypomnijmy, e Trocki, ktry przegra walk o sched po Leninie ze Stalinem, by bolszewikiem na tyle askawym, e dopuszcza, by artysta rewolucyjny – zgodnie z manifestem napisanym rzekomo wsplnie z Andr Bretonem („O niezalenej sztuce rewolucyjnej”, 1938) – mg wyraa swoje zaangaowanie w formach odlegych od realizmu. Przeciwstawia si tym samym doktrynie socrealizmu.

Plakat „Wystawy sztuki meksykaskiej”, Warszawa, 1955, © Dzia dokumentacji Zachty – Narodowej Galerii Sztuki

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

O konsumpcyjnych zawaszczeniach
Pawe Jaszczuk
Weronika Kobyliska-Bunsch

Najnowsz wystaw Pawa Jaszczuka w Leica Gallery reklamuje starannie zaaranowana na pretensjonalnym talerzyku kompozycja: wysmaone parwki, lekko rozlane jajko sadzone i ciemna plama ketchupu. W samym centrum kadru – spomidzy nieapetycznych, ociekajcych tuszczem skadnikw posiku spoglda wprost na nas zasmucony Chrystus. W projekcie zatytuowanym „¥€$U$” artysta w ironiczny sposb pokazuje, jak wspczesne spoeczestwo nie waha si przed masowym wykorzystywaniem chrzecijaskich symboli religijnych w rnego rodzaju produktach, sucych do ozdoby (breloczki, laleczki), odzienia (rajstopy, bielizna) czy nawet – kpieli (w formie gumowych zabawek do wanny). Fotograf unaocznia, jak wizerunki, pierwotnie sporzdzone z myl o kulcie, w ktrym zwykle istotna jest intymno religijnego dowiadczenia, zamieniaj si w tandetne gadety o funkcjach dalekich od podkrelania boskiej transcendencji. Punktem wyjcia zainteresowa Jaszczuka s rzeczy bdce w komercyjnym obiegu, ktre z kolei naprowadzaj nas na mylenie o podmiocie: czowieku, ktry je stworzy, sprzeda, kupi czy uywa. Artysta najpierw dokonuje zakupu kuriozalnych, zabawnych czy frapujcych obiektw (na ktre istnieje popyt w sklepach internetowych na caym wiecie), a nastpnie pokazuje je w kontekcie zgodnym z ich przeznaczeniem.

Pawe Jaszczuk, fotografia z cyklu „¥€$U$”, materiay prasowe Leica Gallery

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Jak oceni, by wyceni?
O badaniu materii obrazu
Dorota aglewska

Przytoczona przeze mnie w poprzednim numerze „Arteonu” historia kolekcji Porczyskich („Kwestia interpretacji”, „Arteon” 11/2017) pokazywaa, e w tle problematyki atrybucji obiektw na rynku zawsze pojawia si kwestia ceny. Mona zatem szacowa warto dziea, biorc pod uwag to, ile kosztowao. Jednak codzienno rynku jest oparta na odwrotnej praktyce. Prawidowa ocena obiektu artystycznego jest tu podstaw do rzetelnej wyceny. Zaczynamy zwykle od rzeczy banalnej: od przypisania przedmiotu do konkretnej kategorii obiektw. Niby oczywiste, e nie mona pomyli obrazu z filiank. A jednak kwestia, czy praca jest grafik, czy rysunkiem – bywa nieoczywista, wymaga dokadniejszego sprawdzenia i moe zaway na cenie. Dalszym etapem jest ustalenie atrybucji obiektu – przypisanie do konkretnego autora, czasu, miejsca, stylu lub epoki. Jeden z praktykw rynkowych tak charakteryzuje skadniki wyceny obiektu: „Punktem wyjcia jest sam obiekt: kto i kiedy go wytworzy, w jakim medium, jaki jest temat, jakie jest wykonanie, w jakim etapie twrczoci autora, a wic jako w odniesieniu do innych jego obiektw i do tego, co jest na rynku. To po pierwsze: umiejscowienie dziea w twrczoci artysty i na rynku”.

Odwrocie obrazu: Narcisse Daz de la Peña, „Las Fontainebleau”, olej na desce, 24,5 x 35,5 cm, sygn. l.d.: „N.Diaz”, z kolekcji galerii Artykwariat

 

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

OFF SW
Komentarz niepokorny
Andrzej Biernacki

Niedawno, pewnie ze starego rozdzielnika, otrzymaem zaproszenie na zebranie Obywatelskiego Forum Sztuki Wspczesnej. Sekretariat Forum alarmuje w nim, e ,,w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego trwaj prace nad projektami ustaw, ktre mog na dugie lata zmieni ksztat ycia artystycznego w Polsce, prawne ramy dziaania instytucji wystawienniczych, sytuacj artystw i pracownikw instytucji”. Pismo donosi zarazem, e gos rodowiska Forum nie jest brany pod uwag.
Oczywicie, na temat OFSW – nadawcy powyszego listu – po latach obserwacji jego praktyk od rodka mam na tyle ustalone zdanie, e adne jego jki, nawet w obliczu rzekomo nadchodzcej „katastrofy”, nie s w stanie mnie poruszy. Z drugiej jednak strony, chcc zaj jakie stanowisko, a przy tym nie nudzi efektem „zdartej pyty”, postanowiem odwiey sobie obraz tego, jaki to Forum ma mit zaoycielski i dorobek, e tak pali si do wasnego udziau w pracach urzdnikw wrogiego im, dzisiejszego resortu kultury i sztuki.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Elbieta Leszczyska, „Pejza w malarstwie polskim”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

„Pejza w malarstwie polskim” Elbiety Leszczyskiej jest kolejn publikacj wydawnictwa Arkady, ktre niejednokrotnie ju przybliao swoim czytelnikom zagadnienie malarstwa krajobrazowego. Tym razem mamy do czynienia nie z praktycznymi radami dla amatorw rysunku czy malarstwa, lecz z bogato zdobionym albumem, obejmujcym okoo 300 barwnych reprodukcji.
Cho malarstwo pejzaowe jako samodzielny gatunek uksztatowao si w XVI wieku, jego historia siga znacznie gbiej. Autorka albumu we „Wprowadzeniu” przyblia czytelnikom histori pejzau, sigajc a do sztuki staroytnego Rzymu (drugiego stylu pompejaskiego) i staroytnego Egiptu. Te rozwaania zdaj si by wietnym gruntem pod prezentacj zagadnienia w dalszej czci ksiki. W rozdziale „Pejza w malarstwie polskim od redniowiecza do koca XVIII wieku” Leszczyska zastrzega, e w tym wypadku termin „malarstwo polskie” potraktowaa bardzo szeroko. Swoj decyzj autorka tumaczy „trudnociami z atrybucj i ma liczb dzie ze znaczcym tem pejzaowym”. Czytelnik ma zatem do czynienia z obrazami przedstawiajcymi „polski obyczaj lub krajobraz”, niezalenie od narodowoci autorw.

Elbieta Leszczyska, „Pejza w malarstwie polskim”, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 2017, ss. 336

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym