strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G J K L O P R S T W Z KONKURSY

Katowice
ASP
6. Midzynarodowa Konferencja Projektowa AGRAFA’19 – Moliwoci/Opportunities
04.04.2019 - 05.04.2019

Midzynarodowy Konkurs Grafiki Projektowej i Wystawa
Midzynarodowa Konferencja Projektowa i Warsztaty
... z tych elementw skada si projekt AGRAFA, ktry co dwa lata uruchamia potn dyskusj, wymian dowiadcze i wiedzy dotyczcych projektowania grafiki uytkowej, a take prezentuje najnowsze dokonania modych designerw. Przycigajc wielu zagranicznych uczestnikw wydarzenie wpisao si na stae nie tylko w polski pejza wydarze projektowych.
6. edycja sprbuje odpowiedzie na pytania dotyczce wyzwa stawianych przed projektantami.
Temat tegorocznej edycji: MOLIWOCI/OPPORTUNITIES

Moliwoci napawaj optymizmem, daj si do dziaania, nios obietnic nowego.Budz te jednak niepokj przed nieznanym i jego skutkami. Podczas VI Midzynarodowej Konferencji Projektowej AGTAFA 2019 porozmawiamy o tym, co daje nadziej, i o tym, co budzi obaw. Kontekstem naszego spotkania jest zmieniajcy si wiat, sytuacja polityczna, spoeczna, gospodarcza, ale take styl ycia. Porozmawiamy o tym, jak korzystamy z niezwykych moliwoci XXI wieku i dokd moe nas to zaprowadzi. Zbadamy, czy nie pogubilimy si w iloci wyborw i czy mdrze ich dokonujemy. Zastanowimy si, jak bdzie wyglda nasz wiat, codzienno, w jakim otoczeniu przyjdzie nam budowa relacje i podejmowa wyzwania. Zapytamy, dla kogo lub ze wzgldu na co bdziemy projektowa, a take sprbujemy przewidzie, jak rol odegra projektant w przyszych scenariuszach. Swoj obecno potwierdzili gocie z caego wiata, w tym:
- Katarzyna Kasia, ASP w Warszawie
– Tommy Campbell, Space 10, Kopenhaga
– Brian Lucid, Massey University, Nowa Zelandia
– Stephan Thiel, NAND studio Berlin
– Fabio Viola, Scuola Internazionale, Wochy
– Jack Lenk TELLART, Providence, USA
– Rama Gheerawo, Hellen Hamlyn Center RCA
– Peter Bil’ak, Royal Academy of Art, Haga
– Marcina Wicha, Warszawa

AGRAFA’19 to wicej ni dotychczas
Oprcz konferencji, warsztatw i wystawy wieczcej konkurs po raz pierwszy w historii projektu organizujemy pre–event, czyli wydarzenie poprzedzajce waciw konferencj - Young AGRAFA.
W centrum uwagi znajd si modzi projektanci, bo jednym z kluczowych celw AGRAFy jest promocja modych i ich podejcia do projektowania w midzynarodowym rodowisku oraz oddanie im gosu w dyskusji dotyczcej moliwoci rozwoju wspczesnego projektowania. Na Young AGRAFA zoy si sze 15-minutowych wystpie designerw wybranych spord nadesanych zgosze. Cao podsumujemy debat. Tematyka prezentacji bdzie dotyczy gwnego zagadnienia Konferencji: Moliwoci. Spotkanie poprowadzi ceniony projektant, Rama Gheerawo (Helen Hamlyn Centre for Design, RCA).

By wzi udzia w wydarzeniu naley zarejestrowa si poprzez formularz dostpny na stronie: www.agrafa.asp.katowice.pl

Biece informacje na temat projektu znajduj si na www.facebook.com/agrafa.katowice

[zwi]

   »

W marcowym „Arteonie” o twrczoci Mariny Abramovi z okazji wystawy w CSW Znaki Czasu w Toruniu pisze Zbigniew Jan Makowski. Posta i dokonania Kolomana Mosera, jednego z wielkich wizjonerw wiedeskiej moderny, ktrego prezentacja w stulecie mierci odbywa si w Muzeum Sztuki Stosowanej w Wiedniu, przyblia Grayna Krzechowicz. Z kolei wystaw „Grupa Krakowska 1932-1937” w Pawilonie Czterech Kopu we Wrocawiu recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka. Wojciech Delikta przyblia zaoenia pokazu „Spilling Over: Painting Color in the 1960s” w Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku. Z kolei prezentacj „Problemy pierwszego wiata: ycie przed mierci”, przygotowan przez Fundacj Stefana Gierowskiego w Warszawie, omawia Zofia Jabonowska-Ratajska.
W najnowszym „Arteonie” ponadto Tomasz Bika rekomenduje twrczo Agaty Bogusawskiej, a Kajetan Giziski przyblia nowatorsk technik graficzn Remigiusza Dobrowolskiego. W rubryce „Zaprojektowane” polsk ceramik powojenn prezentuje Julia Baszczynska. Diana Stelowska natomiast zastanawia si, jak marketing ksztatuje artystyczne gusta, na przykadzie dwch wystaw: Franka Stelli w Muzeum POLIN i Marka Rothki w warszawskim Muzeum Narodowym.
W marcowym „Arteonie” take inne artykuy, recenzje ksikowe, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Marina Abramovi, „The Artist is Present”, 2010, performans, 3 miesice, Museum of Modern Art, Nowy Jork, fot. Marco Anelli, dziki uprzejmoci Archiwum Mariny Abramovi, mat. pras. CSW Znaki Czasu w Toruniu

 

Trudny podziw
Z okazji wystawy Mariny Abramovi w CSW Znaki Czasu w Toruniu
Zbigniew Jan Makowski

Marina Abramovi wielk artystk jest. To zdanie – w odniesieniu do jej istnienia w artworldzie – chciabym, eby brzmiao w tonacji lekko ironicznej. Troch wanie w stylu Gombrowicza. Dlaczego tak? Pamitamy, e w „Ferdydurke” odnosio si ono do romantycznego poety Juliusza Sowackiego i przecie nie podwaao znaczenia jego twrczoci, a jedynie odsaniao gupot tych, ktrzy bezkrytycznie popadaj w tani i bezproduktywny zachwyt. Czsto obserwuj podobne postawy wanie w kontekcie recepcji i komentowania bogatej twrczoci Abramovi – tej wspczesnej mistrzyni, rzec mona by nawet, papieycy performansu. Cho w krytyce podziw jest podany i moliwy, winien by raczej tonowany zdrow dawk dystansu i prb rozumienia.
Do zdania pierwszego dodaj zatem uzupenienia: bohaterka mojego szkicu jest wielk wrcz do-konawczyni praktyk performatywnych, ktre s dziaaniem w bezporedniej obecnoci zgromadzonych odbiorcw. Zarazem w jakim stopniu co one sprawiaj (perform), a wic jest to specyficznego rodzaju tworzenie artystycznych sensw, podlegajcych specyficznej recepcji. Dawna sztuka miaa po prostu by dla oka, podczas gdy wspczesna coraz bardziej wanie chce sprawia – by intensywniej patrzono, przeywano, komentowano, a potem moe nawet przekuwano refleksje w czyn? Ta pasja dziaania-sprawiania jest wysoce podejrzana i czsto brakuje jej wanie mylenia, refleksji, ktr dominuje potrzeba artystycznej i czsto nieodpowiedzialnej ekspresji.

Marina Abramovi, „The Artist is Present”, 2010, performans, 3 miesice, Museum of Modern Art, Nowy Jork, fot. Marco Anelli, dziki uprzejmoci Archiwum Mariny Abramovi, mat. pras. CSW Znaki Czasu w Toruniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Wizjoner z Wiednia
Wystawa „Koloman Moser” w MAK-u
Grayna Krzechowicz

Z okazji 100. rocznicy mierci Kolomana Mosera, jednego z wielkich wizjonerw wiedeskiej moderny, w Muzeum Sztuki Stosowanej w Wiedniu (MAK) oglda mona obszern wystaw, zbudowan z ponad 500 eksponatw zaprezentowanych w porzdku chronologicznym. Moser nalea do grona artystw poszukujcych nowych form artystycznego wyrazu, ktrzy odcisnli niezatarte pitno na kulturze Wiednia przeomu XIX i XX wieku. W piciu rozdziaach tematycznych wystawa ilustruje poszczeglne etapy twrczoci Kolomana – pocztkowo malarza, pniej artysty uniwersalnego (w myl propagowanej przez secesj idei Gesamtkunstwerku), ktry pod koniec ycia powrci do malarstwa. Idee Gesamtkunstwerku realizowa jako malarz, grafik, projektant wyrobw rzemiosa artystycznego – od mebli po biuteri, projektant mody i scenograf.

Koloman Moser, design for the south-facing window of the Church of St. Leopold am Steinhof, 1905/1906, © MAK/Georg Mayer

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kwestie artystyczne
Monografia Grupy Krakowskiej w Pawilonie Czterech Kopu we Wrocawiu
Agnieszka Salamon-Radecka

We wrocawskim Pawilonie Czterech Kopu do koca marca mona oglda ponad 300 prac: obrazw, grafik, rzeb oraz projektw scenograficznych, skadajcych si na monograficzn wystaw Grupy Krakowskiej. Pod wieloma wzgldami, nie tylko z powodu liczby zgromadzonych dzie, jest to prezentacja istotna. Przede wszystkim pokazuje zjawisko okrelane mianem Grupy Krakowskiej w caej jego artystycznej rnorodnoci, nie skupiajc si wycznie na kwestiach ideologicznych. Grup Krakowsk okrela si czsto mianem ostatniej polskiej awangardy midzywojennej. Krtkie, ale gwatowne dzieje Grupy, zamykajce si w latach 1932-1937, radykalne artystyczne i spoeczne postawy jej czonkw, ich uwikanie w biec polityk, a wreszcie geneza – stawiaj j obok awangardowych ugrupowa pocztku XX wieku. Z t jednak rnic, e – jak zauwaya Barbara Ilkosz, autorka wrocawskiej prezentacji – artyci wystawiajcy swoje prace pod szyldem Grupy Krakowskiej nie stworzyli jednolitego programu artystycznego, nie reprezentowali nawet jednolitego wiatopogldu, co wydawa si moe zdumiewajce. Nie mona wic mwi w tym przypadku o grupie artystycznej sensu stricte, a raczej o rodowisku Grupy Krakowskiej, skupiajcym artystw o mniej wicej zblionych pogldach.

Bolesaw Stawiski, „Kompozycja”, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz, mat. pras. Muzeum Narodowego we Wrocawiu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kolor, ktry pcznieje, skrca si, kuje i rozlewa
Wystawa w Whitney Museum of American Art
Wojciech Delikta

Malarze lat 60. XX wieku stanli przed nie lada dylematem. Przywizani do myli, e barwa zjednoczona z gestem nadal moe stanowi wan form praktyki artystycznej, byli zmuszeni liczy si z niezatart spucizn abstrakcyjnego ekspresjonizmu, a jednoczenie ze wschodzcymi rzdami pop-artu. Co zatem –po obrazowych odkryciach Jacksona Pollocka oraz krytycznej i chodnej precyzji Andy’ego Warhola – mogo jeszcze da od siebie malarstwo?” – odpowiedzi na takie pytania ma znale nadchodzca wystawa w Whitney Museum of American Art, zatytuowana „Spilling Over: Painting Color in the 1960s”. Biorc na warsztat wycznie dziea malarskie nalece do kolekcji, koncentruje si na medium koloru, za spraw ktrego amerykascy artyci rozstrzygali zarwno kwestie formalne, jak i spoeczne. Lata 60. w Stanach Zjednoczonych to bowiem niewtpliwie moment, w ktrym eksperymenty oscylujce wok barwy, formy i gestu (lub jego braku) day podstaw dla ukonstytuowania si takich tendencji, jak malarstwo barwnych pl (color field painting) czy abstrakcja pomalarska (hard-edge i szkoa waszyngtoska). Jednoczenie to rwnie czas i miejsce burzliwych wydarze i radykalnych przemian na gruncie spoecznym. Organizatorzy nowojorskiej ekspozycji – David Breslin i Margaret Kross – zaznaczaj, e bada ona poszczeglne modalnoci i rnorodne zdolnoci koloru jako narzdzia w dyskusjach na temat percepcji, przestrzeni, a take praw obywatelskich, rasy czy pci. O barwie mwi si tutaj wic nie tylko w kategoriach uniwersalnego zjawiska, poddawanego formalistyczej wiwisekcji, ale i nonika personalnych dowiadcze.

Alvin Loving, „Septehedron 34”, 1970, acrylic on shaped canvas, 225,1 260,4 cm, Whitney Museum of American Art, New York; gift of William Zierler, Inc. in honor of John I. H. Baur 74.65. Courtesy the Estate of Al Loving and Garth Greenan Gallery, New York

 

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Syci te pacz
„Problemy pierwszego wiata...” w Fundacji Stefana Gierowskiego
Zofia Jabonowska-Ratajska

Malowane przez Agnieszk Brzeask soce w zenicie, o ktrym „mwi, e znowu wzejdzie”; dryfujce na powierzchni biaego ptna, niczym d we mgle „Usta” Agaty Bogackiej; jasne punkty rozsiane na ciemnym tle, ktrymi Norman Leto pyta o „pochodzenie symetrii”; wieloplanowe „Stany zjednoczone” Grzegorza Drozda czy „Neuroza” ukasza Korolkiewicza – to tylko niektre z kilkudziesiciu pcien 13 artystw prezentowanych w Fundacji Stefana Gierowskiego pod hasem „Problemy pierwszego wiata”. Pierwszego, czyli tego, gdzie, syci i bezpieczni moemy zajmowa si filozofi, metafizyk, sztuk. Takim „problemem” sytego wiata jest take, oczywicie, malarstwo. Jak pisze kurator wystawy Stach Szabowski: „Moliwo zajmowania si subtelnymi inwencjami wspczesnego malarstwa jest pewnego rodzaju przywilejem: spoecznym, kulturowym, oczywicie rwnie ekonomicznym”.
Niewtpliw zalet wystawy jest fakt, e nie wtacza ona sztuki w kontekst publicystyczny, nie czyni jej doran, nie wymaga od niej podejmowania dramatycznych kwestii, ktrych z pewnoci sztuka nie jest w stanie rozwiza. C zatem sztuka moe? I jakie oczekiwania wypada nam jeszcze formuowa wobec starowieckich malarskich technik? Jak gboko siga potga obrazowania? Czy potrafi jedynie nazywa albo odkrywa fragmenty rzeczywistoci, czy te, jako wyczona przestrzeni ptna (lub innego medium), zachowuje swj dystans, odrbno? Czy odsania czasem to, czego nie wida, co trudno okreli za pomoc sw? A zatem czy odsya dalej, poza swoj fizyczn obecno?

Marcin Maciejowski, „Kompozycyjnie to jest na pewno do intrygujce/dziwne (MOCAK Krakw)”, 2019, olej, ptno, 190 150 cm, fot. dziki uprzejmoci Fundacji Stefana Gierowskiego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Eschatologia fotografii
Rekomendacje – Agata Bogusawska
Tomasz Bika OP

"Odnalezienie” Agaty Bogusawskiej to cykl zoony z czterdziestu fotografii, powstaych na podstawie czarno-biaych negatyww znalezionych w dzkich pustostanach. Wysiek autorki zmierza do ujawnienia sacrum w tym, co wydaje si by raczej domen profanum: w codziennoci i zwyczajnoci. Zabrudzone i zniszczone fotografie staj si metafor ludzkiego upadku, wiata po grzechu –o czym wprost mwi Bogusawska. To rzeczywisto – na pierwszy rzut oka – skaona, nieatrakcyjna i za. Jednak pomimo pleni osiadej na negatywach, mimo wszystkich pkni, rys i uszkodze, wci bije z tych fotografii pikno wiata gotowego na to, eby pozwoli si odnale.
Tytu cyklu – „Odnalezienie” – odnosi si do procesu powstania obrazw. Cay projekt trwa cztery lata, od 2014 do 2018 roku. Nie wymylone czy zainscenizowane, lecz odkryte i ujawnione obrazy Bogusawskiej przynale raczej do sztuki, ktra rodzi si z kontemplacji, a nie akcji, z odkrywania rzeczywistoci, a nie jej kreowania. Jako takie – obraz i rzeczywisto – s czym, co zastajemy, co nas zaskakuje i co jest nam dane. „Odnalezienie” jest prb rozumienia i przyjcia tego obrazu czy wiata, ktry nieuchronnie przemija (a nie trwa).

Agata Bogusawska, „Thalita Kum”, 40 x 30 cm, dziki uprzejmoci artystki

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Graficzny eksperyment
Dossier – Remigiusz Dobrowolski
Kajetan Giziski

Przemony wpyw na twrczo pochodzcego z Poznania Remigiusza Dobrowolskiego miay studia w Akademii Sztuk Piknych w Urbino. Szczeglny charakter miejsca, w ktrym si znalaz jako mody, dojrzewajcy twrca, uksztatowa jego sposb postrzegania sztuki oraz tradycji. Tutaj tworzyli Paolo Ucello (twrca otarza bractwa Ciaa Chrystusa), Piero della Francesca, Giovanni Santi, Rafael Santi, Tycjan, Francesco di Giorgio Martini, autor projektu ogromnego Palazzo Ducale grujcego nad miastem. Caa starwka zachowaa oryginaln, renesansow struktur, z ktr brutalnie kontrastuje zanieczyszczenie rodowiska, oniemielajce nawet krakowski smog. Wysokie uprzemysowienie poudniowych Woch ju od pocztku drogi twrczej znalazo oddwik w artystycznej refleksji Dobrowolskiego.
Pocztkowo, znajdujc si pod wpywem profesorw oraz artystycznego rodowiska Urbino, tworzy rozmaite instalacje z materiaw syntetycznych, takich jak plastik, pvc („Kusicielka starodawna Anakonda”, 1997), a take cakowicie naturalnych, wchodzcych w interakcj z przyrod („miertelnie krta droga grzechu pierworodnego”, 1999). Jak mwi, z perspektywy czasu – zupenie tego nie czu. Cho artysta troch dystansuje si od wczesnej twrczoci, to ju wtedy ujawnia si jego wyjtkowa wraliwo na problemy ekologiczne i wrcz czuo dla zwierzt oraz szczeglne upodobanie do symboliki i tematyki religijnej. Wszystkie te elementy pozostaj aktualne do dzisiaj.

Remigiusz Dobrowolski, „Chrystus i Dobry otr”, 2010, elektrotinta, akwarela, kredka, grafit, frottage, 38 x 28 cm, fot. dziki uprzejmoci artysty

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Czy sztuka obroni si sama?
Jak marketing ksztatuje gusta
Diana Stelowska

Nie da si ukry, e w dzisiejszym wiecie wystaw muzealnych rzdz nie tylko cele estetyczne i edukacyjne. Komercjalizacja, ch przycignicia jak najwikszej liczby zwiedzajcych, co z kolei przeoy si na zyski z biletw i rozgos w prasie, maj wpyw na dziaanie instytucji sztuki. Ale nie znaczy to, e poziom wystaw musi spada. Dzisiejszy konsument sztuki, nawet ten masowy, jest do wymagajcy, a najpopularniejsze wystawy (tzw. blockbustery), przycigajce tumy, rwnie stoj na bardzo wysokim poziomie. Czy takie rekordowe wystawy s po prostu wietnie zrealizowane? Daj moliwo przeycia wyjtkowych wrae, zobaczenia unikatowych przedmiotw? Czy moe pokazywane s w prestiowym otoczeniu, w miejscach, ktre gwarantuj sukces frekwencyjny? A moe kluczem jest waciwy i skuteczny marketing?
Mona pokusi si o proste wyjanienie dysonansu w liczbie odwiedzajcych wystawy Rothki i Stelli – miejsce ekspozycji. Muzeum Narodowe w Warszawie to najstarsze muzeum w kraju, prestiowa, tradycyjna witynia sztuki. Dodatkowo ley w centrum miasta, w dogodnym punkcie komunikacyjnym. Muzeum Historii ydw POLIN powstao ju w XXI wieku. Przyciga tumy turystw, ale kojarzone jest przede wszystkim z tematyk historyczn i to cile okrelonej grupy etnicznej. Czy jednak tylko lokalizacja miaa wpyw na zdecydowanie mniejsz frekwencj wydarzenia?

Frank Stella, „Olkienniki III”, 1972, mat. pras. Muzeum POLIN

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Wrocaw v. Wybrzee 1:1
Polska ceramika powojenna
Julia Baszczyska

Wrocaw i Sopot to dwa najwaniejsze orodki skupiajce powojennych artystw ceramikw, ksztatujce si okoo roku 1950. Artyci z obydwu rodowisk tworzyli gwnie ceramik unikatow. Do wyjtkw naleay sytuacje, kiedy obiekt zaprojektowany w murach uczelni trafia do produkcji. Jeeli dochodzio do wdroenia, nie zawsze wizao si to z sukcesem i satysfakcj autora, poniewa projekt po przejciu zmian uatwiajcych masow produkcj czsto odbiega od pierwotnego zamysu twrcy. „Niestety, modelarz fabryczny zmieni pokrywki na imbryku i na cukierniczce z wypukych na zupenie paskie. (…) Mj zestaw zupenie straci charakter i w tej nowej okropnej formie trafi do produkcji seryjnej” – wspominaa Krystyna Cybiska, artystka ceramik z Wrocawia w jubileuszowym wydawnictwie z okazji 70 lat istnienia Wydziay Ceramiki i Szka na tamtejszej uczelni. Pocztkowo dziea ceramiczne tworzone we Wrocawiu i Sopocie, cho byy niepowtarzalne, czsto mieciy si w sferze uytkowoci, poniewa byy to naczynia: czarki, miski, dzbanki, butle. Z biegiem lat coraz bardziej odchodzono od uytkowoci na rzecz studiw kompozycji przestrzennej, rozwijania zagadnie fakturowych czy tworzenia kameralnych rzeb.

Hanna uawska, kompozycja 3 wazonw (nr katalogowy: 15), fragment kompozycji z lat 60. XX w., ceramika, szkliwo w kolorze szafirowym, wys. 50,5 cm, redn. podst. 10,8 cm; podwjny: wys. 40,5 cm, redn. podst. 8,7 x 11,2 cm (owal); pojedynczy: wys. 39,5 cm, redn. podst. 12,7 cm, fot. dziki uprzejmoci Domu Aukcyjnego Rempex

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dorota aglewska, „Sztuka czy biznes? Sekrety antykwariuszy”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

Ksika Doroty aglewskiej „Sztuka czy biznes? Sekrety antykwariuszy” powstaa jako rozwinicie pracy doktorskiej („Wpyw kapitau kulturowego na polski rynek antykwaryczny”), napisanej i obronionej przed kilku laty w Instytucie Kulturoznawstwa na Wydziale Nauk Spoecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autorka, cho posiada pewne dowiadczenie dziki pracy w antykwariacie, a co za tym idzie – branowe kontakty z licznymi marszandami i kolekcjonerami, nie zdecydowaa si udzieli jednoznacznej odpowiedzi na postawione w tytule pytanie. (...) Cho tre ksiki, jej ukad i nazwy rozdziaw zostay zmodyfikowane w stosunku do pierwotnej wersji pracy, co pozwala wysnu wniosek o aktualizacji treci ksiki, autorka nie pokusia si o znaczce uzupenienia – razi choby brak nawizania do takich sytuacji, jak opisana przez Jana Michalskiego w wydanej w 2016 roku ksice „Anatomia faszerstwa” niewystarczajco nagoniona sprawa faszerstwa pracy Andrzeja Wrblewskiego. Odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu rynek sztuki zmieni si od czasu napisania pierwszej wersji pracy (i czy w ogle si zmieni), zainteresowani czytelnicy bd musieli zweryfikowa sami.

Dorota aglewska, „Sztuka czy biznes? Sekrety antykwariuszy”, Wydawnictwo PWN, 2018, ss. 408

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Jonathan F. P. Rose, „Dobrze nastrojone miasto...”
Recenzja ksiki
Przemysaw Pieniek

Jonathan F. P. Rose to deweloper, producent muzyczny oraz meloman, ktry na co dzie zajmuje si planowaniem i budow ekologicznych budynkw mieszkalnych dla osb o zrnicowanych dochodach, cho w jego portfolio znajdziemy take orodki kultury, placwki zdrowotne czy instytucje edukacyjne. Amerykaski urbanista w swojej pracy zajmuje si integracj rodowiskowych, spoecznych oraz ekonomicznych rozwiza problemw, jakie stoj przed wspczesnymi miastami. Std te w recenzowanej publikacji Rose zachca czytelnikw do zapoznania si z koncepcj dobrze nastrojonego miasta, zainspirowan „Das Wohltemperierte Klavier” (Dobrze nastrojony klawesyn) Johanna Sebastiana Bacha, czyli dwoma osiemnastowiecznymi podrcznikami dla kompozytorw i wykonawcw, w ktrych niemiecki organista zebra preludia oraz fugi, wykorzystujce 24 tonacje durowe i molowe, tworzc tym samym „wysublimowany ekosystem dwikw” (s. 9). Przywoana przez Amerykanina analogia jest jak najbardziej zasadna, gdy – wedug Rose’a – dobrze nastrojone miasto aspiruje do wielkoci dzie tego kompozytora, gdy wyposaone jest w systemy, ktre „prowadz je ku rwnoci, odpornoci, elastycznoci adaptacyjnej i dobrostanowi przy jednoczesnym nieustannym podtrzymywaniu harmonii midzy cywilizacj a natur” (s. 40).

Jonathan F. P. Rose, „Dobrze nastrojone miasto. Czego wspczesna nauka, pradawne cywilizacje i ludzka natura mog nas nauczy o przyszoci ycia w miastach”, przek. Dariusz ukowski, Wydawnictwo Karakter, Krakw 2019, ss. 496

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzcych z Funduszu Promocji Kultury

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym