strona gwna > 
wybierz miasto:
B G K P S T W Z KONKURSY

Bytom
Muzeum Grnolskie
"ukasz Korolkiewicz. Subterytorium"
07.02.2019 - 31.03.2019
Patronat „Arteonu”

Retrospektywa przygotowana we wsppracy z artyst zaprezentuje prace ukasza Korolkiewicza od okresu debiutu po dziea najnowsze – 38 prac malarskich oraz 25 rysunkw z kolekcji ukasza Korolkiewicza oraz Muzeum Grnolskiego w Bytomiu. Rozpoczynajce pokaz rzadko eksponowane rysunki z lat 70. pozbawione s charakteru suebnej roli wobec malarstwa. Te autonomiczne dziea sztuki to istotny akcent wystawy, obrazujcy drog twrczych poszukiwa, inspiracji i kreowania wasnej wizji twrczej. Wybrane akordy wczesnych dziaa w obszarach realizacji artystycznych bd jeszcze rozbrzmiewa w kolejnych latach, ale ju w zakresie prac malarskich. Cz stylistycznych „eksperymentw” zaniknie jednak bezpowrotnie.
Obrazy powstae na przestrzeni nastpujcych po sobie dekad uwidoczni rnorodno podejmowanych przez artyst wtkw tematycznych, ktre przez samego autora czsto zamykane s w ramy okrelonego cyklu. Obok wasnych dowiadcze stanowicych tak istotne zagadnienie pracy twrczej obrazy ujawni inspiracj dzieami innych artystw, m.in. Davida Hockneya, Balthusa, a take sztuk polskiego modernizmu, w szczeglnoci dokonaniami Jacka Malczewskiego.
Ekspozycja nie jest odbiciem wiata rzeczywistego, ale miejsc wykreowanych przez ukasza Korolkiewicza. Przeciwstawi si czsto powielanej tezie, definiujcej twrczo artysty jako przykad hiper- bd fotorealizmu. ukasz Korolkiewicz, pomijajc okres lat 80., nie komentowa biecych wydarze w kraju. Zaj miejsce gdzie obok, wyreyserowa swj wasny wiat, czsto wcielajc si w rol obserwatora. Wystawa moe wzbudzi w odbiorcy lawin pyta, domysw, poczucie wielowymiarowych moliwoci interpretacyjnych. Sprowokuje rwnie pytanie o granic analizy dziea sztuki oraz jego recepcj. Twrczo Korolkiewicza otwiera drog dla wyobrani, do poszukiwa w obszarach historii sztuki, w zakamarkach wasnego umysu.

ukasz Korolkiewicz, „Nagi”, 2001, olej, ptno, kolekcja prywatna artysty, mat. pras. Muzeum Grnolskiego w Bytomiu
[zwi]

   »

W styczniowym „Arteonie” wystaw „Malarstwo wci ywe” w Centrum Sztuki Wspczesnej „Znaki Czasu” recenzuje Kajetan Giziski, a z okazji retrospektywnego pokazu Tadao Ando w Centre Pompidou sylwetk architekta prezentuje Wojciech Delikta. Agnieszka Salamon-Radecka z kolei przyblia wystaw Akira Inumaru „Jzyk kwiatw”, odbywajc si w krakowskim MOCAK-u. Pokaz „Frankenstein – od Mary Shelley do Doliny Krzemowej” w Museum Strauhof w Zurychu omawia Jdrzej Krystek. W najnowszym „Arteonie” take: Jdrzej Krystek recenzuje wystaw „Macierzystwo od pocztku i bez koca. Antropologiczna opowie”, odbywajc si w Muzeum Etnograficznym w Toruniu. W rubryce „Zaprojektowane” Julia Baszczyska prezentuje map polskiego dizjanu, a seri „Poznaska awangarda” Agnieszka Salamon-Radecka koczy artykuem o maestwie Margaret i Stanisawa Kubickich. W rubryce „Duchowo w sztuce” Tomasz Bika OP kontynuuje swoje rozwaania w tekcie „Ikona i idol cz. 2”. Diana Stelowska natomiast, przybliajc histori wystawy „100 lat malarstwa amerykaskiego”, opowiada o tym, jak mio wpywa na dyplomacj kulturaln. W styczniowym „Arteonie” take aktualia i inne stae rubryki.

Okadka: Odilon Redon, „Podwodna flora”, ok. 1904, pastele i wgiel na papierze, 63,5 x 50 cm, materiay prasowe CSW Znaki Czasu

Agonalny wigor
„Malarstwo wci ywe” w CSW Znaki Czasu w Toruniu
Kajetan Giziski

Im goniej si o czym krzyczy, tym bardziej to prawda. Tak si niektrym wydaje, podczas gdy prawdziwie mdry i skromny siedzi cicho w kcie, bo wie, e jego argumenty do nikogo nie dotr, a przekrzycze innych nie umie. Niestety, opini publiczn rzdzi „krzykactwo”, nie tylko w polityce. To z kolei rodzi niekiedy rozpaczliwe prby zaprzeczenia kamstwu, aby nie zostao powszechnie przyjte. Nazbyt ju dugo przygldam si dyskusjom na temat „mierci sztuki”, ktre s po prostu czcz gadanin.
Reakcyjnym dziaaniem na tego typu insynuacje jest wystawa „Malarstwo wci ywe” –jakby byo to co odkrywczego. Samo stawianie sprawy w ten sposb, e jego ywotno trzeba udowadnia, jest dla niego krzywdzce. Niestety, obecna wystawa w CSW raczej maltretuje malarstwo. Nie byoby w niej nic zego, gdyby kuratorzy, z bliej nieokrelonych przyczyn, nie nadali jej tak pompatycznego tytuu. Jeli bowiem o aktualnoci oraz dynamice malarstwa wiadczy maj w 2018 roku obrazy pierwszej awangardy, jest to co najmniej agonalny wigor. Nawet obecne na wystawie dziea czoowych twrcw formacji, takich jak Les Nabis, die Brcke, cole de Paris oraz wielu innych ugrupowa i kierunkw, w wikszoci s rysunkowymi lub malarskimi szkicami, czsto niedatowanymi i nieoddajcymi charakteru ich twrczoci. O czym wic tu mwi?

Francis Picabia, „Przejrzysto”, ok. 1932, wgiel i tusz na papierze, 63,6 48,8 cm, materiay prasowe CSW Znaki Czasu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Architektura z natury
Retrospektywa Tadao Ando w Centre Pompidou
Wojciech Delikta

Jedenacie lat temu Grayna Kulczyk ujawnia plan wzniesienia w Poznaniu muzeum sztuki wspczesnej, rozbudzajc nadziej na wzbogacenie ycia artystycznego w miecie, ale i w kraju. Wielu upatrywao w ambitnym zamiarze kolekcjonerki co najmniej dwch powodw do dumy. Po pierwsze, muzeum Kulczyk stanowioby jedyn w Polsce prywatn instytucj tego rodzaju (...). Po drugie, w opracowanie formy gmachu zaangaowany by Tadao Ando – laureat Nagrody Pritzkera. (...) Gdyby powstao, o poznaskim muzeum sztuki wspczesnej zapewne mwioby si podczas retrospektywy Tadao Ando, ktra odbya si niedawno w Centre Pompidou. (...) Architektura Ando kojarzona jest zwykle z japoskim umiowaniem prostoty, materiaow szczeroci, jak rwnie z zachowaniem rwnowagi midzy sztuk budowlan a krajobrazem. Jurorzy Nagrody Pritzkera –wrczonej Ando w 1995 roku – pisali o nim tak: „Wypenia misj, ktr sam sobie narzuci: odtworzy jedno budynku i przyrody. Uywajc najbardziej prymarnych, geometrycznych form, tworzy dla czowieka mikrokosmos z cigle zmieniajcym si ukadem owietlenia”. U podstaw stylistyki Ando ley triada naczy poczonych, czyli: materiau, ksztatu i natury. Wszystkie s od siebie cile uzalenione. Japoczyk upodoba sobie gadki, prawie aksamitny, lecz niejednolity w barwie beton, ktry pozwala kreowa rozmaite stereometryczne formy, pozostajc przy tym surowcem niezwykle prostym, niemale archaicznym. Tworzone z niego ksztaty to kompromis, jaki matematyczny rygor architektury zawiera z niestabilnoci pejzau. Objawia si przy tym harmonia midzy trwaoci i niewzruszonoci budowli a cig zmian charakterystyczn dla przyrody. Wedug Ando: „Elementy natury –woda, wiatr, wiato i niebo – sprawiaj, e architektura, wyprowadzona z mylenia ideologicznego schodzi do poziomu rzeczywistoci i otwiera si na ludzkie ycie”.

Tadao Ando, Church of the Light, 1989, fot. Mitsuo Matsuoka, materiay prasowe Centre Pompidou

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Warsztat i eksperyment
Akira Inumaru w MOCAK-u
Agnieszka Salamon-Radecka

W krakowskim MOCAK-u w ramach cyklu prezentujcego kolekcj sztuki wspczesnej trwa kameralna wystawa prac na papierze japoskiego artysty Akiry Inumaru (ur. 1984), zatytuowana „Jzyk kwiatw”. Jest to kolejna – po „Logicznej emocji” z 2015 roku – ekspozycja ukazujca dokonania wspczesnych artystw japoskich. Akira Inumaru urodzi si w Ibaraki (Japonia). W 2008 roku ukoczy Uniwersytet Sztuk Piknych w Tokio. Od roku 2009 mieszka i pracuje we Francji, w Rouen, gdzie rwnie uzupeni swoje artystyczne wyksztacenie najpierw w cole des Beaux-Arts de Rouen, nastpnie w cole Superier d’Art et Design Le Havre/Rouen. Uprawia malarstwo i fotografi. Od przyjazdu do Francji tworzy swoje prace w unikatowej technice okrelanej mianem les distillations solaires (soneczne destylacje). Jego autorski pomys polega na tym, e namalowane tradycyjnymi technikami obrazy i rysunki „wykacza”, wykorzystujc energi soneczn. Uywajc soczewki, skupiajcej promienie soneczne, nadpala wierzchnie warstwy podoa, najczciej papieru, na ktrym wczeniej powstao malowido. W kolekcji Muzeum Sztuki Wspczesnej w Krakowie znajduj si dwa cykle autorstwa Inumaru, obecnie prezentowane w wydzielonej czci muzeum, w Galerii Alfa. S to: „Ignis fatuus” („Bdne ogniki”), ktry wraz z instalacj „Iki-utsushi” („Podwjny”) stanowi dyptyk powstay w 2013 roku, oraz cykl zatytuowany „L’arc-en-ciel des plantem” („Tcza rolin”) z roku 2018. Dziea Inumaru nie tylko s przykadem jego autorskiej, unikalnej techniki, ale rwnie w specyficzny sposb cz w sobie wspczesno z tradycyjnym stosunkiem do sztuki i natury jako jej rda.

Akira Inumaru, z cyklu „Ignis fatuus” („Bdne ogniki”), 2013, technika mieszana / papier, 109,5 79 cm, fot. R. Sosin, materiay prasowe MOCAK-u

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Uomno automatu
Wystawa „Frankenstein – od Mary Shelley do Doliny Krzemowej” w Zurychu
Jdrzej Krystek

Z dziewitnastowiecznej czarno-biaej fotografii spoglda kobieta o agodnym wyrazie twarzy. Jej oblicze zestawione jest z wizerunkiem znanego z popkultury potwora – poznajemy go najbardziej po spojrzeniu penym cierpienia. Bohater filmu „Frankenstein” z 1931 roku, grany przez Borisa Karloffa, bez wtpienia wydaje si bardziej „znajomy” ni kobieta z fotografii, czyli Mary Shelley, autorka powieci, bdcej podstaw filmowych dzie, licznych teatralnych spektakli, a przede wszystkim prekursorka wspczesnych marze o stworzeniu sztucznej inteligencji. Wspomniana kompozycja to plakat reklamujcy wystaw zatytuowan „Frankenstein – od Mary Shelley do Doliny Krzemowej” odbywajc si w Strauhof Museum w Zurychu.
Dwa lata temu w Fondation Bodmer odby si obszerny pokaz w caoci powicony dzieu Shelley – okolicznociom jego powstania, kontekstowi epoki oraz recepcji powieci. Obecna wystawa nie tyle kadzie nacisk na sam utwr i jego kulturow obecno w innych dzieach sztuki, ile sugeruje raczej swoiste „ycie po yciu” mitu o stworzeniu nowego czowieka. Jak bowiem wynika z tytuu ekspozycji, twrcy wystawy pochylaj si take nad rozwojem techniki i automatyzacj, bdcymi przejawem prometejskich de wspczesnej nauki.

Monster-Shelley, ilustracja: Schmauder Und, 2018, materiay prasowe Strauhof Museum

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Macierzystwo opisane nie do koca
Wystawa w Muzeum Etnograficznym w Toruniu
Jdrzej Krystek

W toruskim Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prfferowej trwa wanie wystawa pt. „Macierzystwo od pocztku i bez koca. Antropologiczna opowie”, ktrej kuratork i autork scenariusza jest Aleksandra Jarysz. Zgromadzone na wystawie eksponaty pochodz ze zbiorw osiemnastu placwek muzealniczych, m.in. z Centrum Sztuki Wspczesnej w Toruniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Sztuki w odzi czy Teatru Rozrywki w Chorzowie. Ponadto przedsiwzicie wsparte zostao eksponatami ze zbiorw prywatnych.
Jak informuje nas kuratorka, wystawa stanowi prb analizy zagadnienia macierzystwa na przestrzeni dziejw. W sposb wieloaspektowy rejestruje zmiany, ktre doprowadziy do „przeformuowania pewnych zjawisk zwizanych z rodzicielstwem (...)” (podkrelenie J. K.). Ponadto cao pomylana zostaa jako konfrontacja przedstawie figury matki wywodzcych si ze sztuki ludowej i nieprofesjonalnej, czyli przedstawie eksponujcych typy ikonografii chrzecijaskiej, z szeroko pojmowanym „spojrzeniem z perspektywy artystycznej”. Autorzy ekspozycji dookrelaj, e wszystek ma na celu „zobrazowanie historycznych, spoecznych i kulturowych zmian zachodzcych w ujciu tego motywu”. Zaznaczaj ponadto, e wystawa nie ma za zadanie odpowiada „w sposb kompletny” na pytania o dynamik i przyczyn zmian obrazu macierzystwa na przestrzeni wiekw, ale jej celem jest „zada pytanie kademu z widzw z osobna”. Skoro tak, czuj si zobowizany udzieli kilku odpowiedzi, a i dorzuci gar dodatkowych pyta.

Katarzyna Hoda, „Rodzca Maria Madonna z paszczem opieki”, z cyklu „Madonny”, 2012, akryl, ptno, 80 x 80 cm, „Wiacek Collection”, fot. materiay prasowe Muzeum Etnograficznego w Toruniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

O reformie Mangelowej
Zaprojektowane – mapa dizajnu PRL
Julia Baszczyska

Przysadziste kobiety i monumentalni robotnicy zagocili na ptnach polskich malarzy po roku 1949, kiedy podczas walnego zjazdu Zwizku Polskich Artystw Plastykw w Katowicach uznano doktryn realizmu socjalistycznego za obowizujc. Twrczo malarska zostaa brutalnie pozbawiona wolnoci. Siermino przedstawie obrazowych nie licowaa jednak z innowacyjnoci i wieoci projektw z dziedziny sztuk uytkowych. Wolne od doktryn rzemioso artystyczne, promowane przez wczesne wadze, miao szans na rozwj, czego rezultatem jest wiele znakomitych projektw z tego czasu. y nie umiera! Czy na pewno?
Dlaczego Bogusawa Michaowska-Kowalska chcc zosta malark – staa si projektantk mebli? Mieszkaa w Poznaniu, a tutaj mona byo jedynie rzebi albo projektowa meble. „Marzyam, eby zaj si malarstwem – wspomina Kowalska – ale na naszej uczelni po wojnie byy tylko dwie moliwoci: architektura wntrz albo rzeba – i koniec” (Jacek Kowalski, „Meble Kowalskich. Ludzie i rzeczy”, wyd. Dbogra, Pozna 2014, str. 170). Pocztki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu sigaj 1919 roku, kiedy to jako Pastwowa Szkoa Sztuk Zdobniczych i Przemysu Artystycznego oferowa nauk w zakresie rzeby, grafiki, fotografii artystycznej. Niedugo pniej utworzono wydzia tkaniny artystycznej i ceramiki, a nastpnie wprowadzono projektowanie wntrz i mebli oraz malarstwo. Zaraz po II wojnie wiatowej podnoszca si z gruzw uczelnia powoaa do ycia w pierwszej kolejnoci zakady rzeby, grafiki, malarstwa oraz architektury wntrz z meblarstwem. Rozpito kierunkw ksztacenia bya zatem szeroka i wydaje si, e poznaska uczelnia odpowiadaa na zapotrzebowanie potencjalnych studentw. Ograniczenie spektrum ksztacenia, o ktrym wspomina Kowalska, przynis dopiero rok 1950, kiedy to w Poznaniu, podczas Zjazdu Szkolnictwa Artystycznego ustalono kierunki ksztacenia polskich uczelni w taki sposb, by jak najlepiej mogy suy budowie Polski Ludowej. Wedug wczesnych wadz artyci wyksztaceni jako specjalici sztuk uytkowych mieli okaza si cenniejsi dla ludu, ktremu po wojnie brakowao podstawowych przedmiotw codziennego uytku. Rok pniej poznaskie ustalenia nabray mocy prawnej, dlatego wesza w ycie tzw. reforma Mangelowej, przypisujca wyszym szkoom plastycznym konkretne specjalizacje uytkowe.

Serwis do kawy Iza, wzr z 1959 roku, Zakady Porcelitu w Chodziey, proj. Jzef Wrzesie, fot. archiwum DESA UNICUM, obiekt by oferowany na aukcji Design. Polska Sztuka Stosowana 1918-2018

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Rzeczy przezroczyste
Duchowo w sztuce - ikona i idol cz. 2
Tomasz Bika OP

Ci, ktrzy jednoznacznie odsyaj Boga w niebotyczne przestrzenie, wrogo patrz na nas, ktrzy przedstawiamy (sobie) obraz Chrystusa. Piszc o cudownym i zawsze nieosigalnym ksztacie (morphe) Boga, zdradzaj wasn do siebie odraz. Twardo bronic moliwoci przystpu do Niego, „skoro nawet Jego nadludzcy uczniowie nie mogli na niego patrze w tej formie” (Euzebiusz z Cezarei), czyni samo naladowanie zuchwalstwem, nieuchronnie zagraajcym bluniercz (bo ludzk) karykatur Boga. Czyci – jakimi chc si widzie – nie pojmuj naszych cielesnych pragnie ogldania Go, dziwi si i, jak biskup Cezarei Euzebiusz w licie do siostry Konstantyna Wielkiego, Konstancji, gani nasze miosne, dziecice pretensje: „Nie wiem, co tob powodowao, gdy wyrazia yczenie, by odrysowano obraz Zbawiciela?” (Euzebiusz z Cezarei, „List do Konstancji”, w: „Historia doktryn artystycznych. Wybr tekstw”, Warszawa 1978, s. 190-191). Idol i ikona to zasadniczo dwa style ujmowania tego, co boskie: na sposb odwzorowania albo partycypacji. S to dwa gwne sposoby, w jaki obraz daje znak. Odwzorowaniu przeciwstawiona jest partycypacja, tak jak idolowi ikona.
Platon, bdcy twrc teorii partycypacji, dla okrelenia relacji midzy ideami a rzeczami danymi w dowiadczeniu (pierwowzorem i obrazem) posugiwa si czterema okreleniami. Methexis (uczestnictwo, wspudzia, wsplne posiadanie) ewidentnie wskazuje na relacj partycypacji. Pozostae pojcia jednak nie odbiegaj od modelu partycypacji i nieraz wystpuj cznie lub zamiennie z methexis: parousia (obecno), koinonia (wsplnota), mimesis (naladownictwo). Wydaje si, e pierwsze trzy terminy (methexis, parousia, koinonia) mogyby posuy do opisu ikony, gdy – stwierdza Jan Kiebasa – „sugerowayby immanencj idei w stosunku do rzeczy”. Filozof zaznacza jednak: „Odrbn pozycj naleaoby przyzna terminowi mimesis, ze wzgldu na to, e jako jedyne (…) wyranie wskazuje na transcendencj idei w stosunku do rzeczy” (J. Kiebasa, „Teoria partycypacji a filozofia Louis Lavelle’a”, w: „Kwartalnik Filozoficzny” 1995, z. 1, t. XXII, s. 101).
W podobnym kierunku co partycypacja rozumiana jako mimesis u Platona, tj. w kierunku akcentowania transcendencji, poda Marionowa analiza ikony.

Jerzy Nowosielski, „Mandylion”, 1965, tempera na desce, 41 x 53 cm, opactwo tynieckie

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Amerykaski romans
Nieznana historia znanej wystawy
Diana Stelowska

16 listopada 1976, Warszawa. Pomimo siarczystego mrozu kady, kto interesuje si sztuk, i nie tylko, zmierza do Muzeum Narodowego na wernisa wystawy „200 lat malarstwa amerykaskiego”. Jest to pierwsza tak znaczca, przekrojowa wystawa artystw z USA w Polsce. Dotychczasowe okazje na spotkanie ze sztuk amerykask byy sporadyczne i ograniczay si do fotografii oraz grafiki. Dodatkowo, nie byy szeroko promowane poza krgiem warszawskiego wiata artystycznego, co znacznie limitowao liczb zwiedzajcych.
Padziernik 1975, Waszyngton. Deszczowe popoudnie w Waszyngtonie. Lewis po intensywnym dniu z przyjemnoci zmierza na randk z Ann. Spotykaj si ju od jakiego czasu. Ona jest pocztkujc kuratork, on – o 14 lat starszym weteranem wojennym i pracownikiem suby zagranicznej. Bra udzia w II wojnie wiatowej, w wojnie w Korei. Zwiedzi kawa wiata – suy w Sajgonie (podczas wojny wietnamskiej), w Niemczech, Afganistanie.
Ona po lubie i skoczonych studiach zostaa w domu, by opiekowa si dzieckiem. Dopiero kilka lat temu zaja si swoj pasj – histori sztuki. Udao jej si jednoczenie studiowa na George Washington University i pracowa jako kurator dla Baltimore Museum of Art. Spotykaj si w cichej kawiarni, z dala od Foggy Bottom – najstarszej dzielnicy Waszyngtonu, gdzie znajduje si Departament Stanu i Agencja Informacyjna (USIA) – tam pracuje obecnie Lewis.
Niemiay pocaunek, wymiana wrae z ostatnich kilku dni rozki. Ann rozwioda si niespena rok wczeniej. Nie chc, by zwizek by szeroko komentowany, zwaszcza, e rozpocz si jeszcze przed oficjalnym rozwodem Ann.
– Z Niemiec przysza sugestia stworzenia duej wystawy malarstwa amerykaskiego. Mylisz, e w niecay rok uda si co zorganizowa? – zagadn Lewis.
– To strasznie mao czasu! Poza samym konceptem wystawy trzeba przecie wypoyczy prace, co obecnie moe by bardzo utrudnione… Prawie wszystkie muzea tutaj organizuj swoje wystawy.
– Ale podjaby si tego zadania? Moemy zleci organizacj muzeum w Baltimore.
– Moemy sprbowa. Skontaktuj si z nimi jutro.
Na tym oficjalna cz spotkania si skoczya. A zacza historia pierwszej, znaczcej wystawy malarstwa amerykaskiego w Polsce.

Roy Lichtenstein, „Dziewczyna ze wstk we wosach”, 1965, olej, akryl, ptno, 122 x 122 cm,zbir prywatny, Nowy Jork, fot. rdo: „Dwiecie lat malarstwa amerykaskiego”, katalog wystawy 15.11-10.12.1976, Muzeum Narodowe, Warszawa, 1976

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Maeski pomost
Poznaska awangarda – Margarete i Stanisaw Kubiccy
Agnieszka Salamon-Radecka

Pocztki poznaskiej ekspresjonistycznej grupy Bunt zwizane s nierozerwalnie z dwoma indywidualnociami twrczymi – maestwem Margarete Schuster-Kubickiej (1891-1984) i Stanisawa Kubickiego (1889-1941). Niemka, rodowita berlinianka, Margarete poznaa swojego przyszego ma, Polaka pochodzcego z Wielkopolski (acz urodzonego w Zigenhain k. Kassel), podczas studiw w Knigliche Kunstschule. Stanisaw studiowa w Berlinie do wybuchu pierwszej wojny wiatowej, kiedy to zosta zmobilizowany do armii pruskiej i wysany na front wschodni. Czynn sub zakoczy ju w 1915 roku, kiedy ranny trafi do berliskiego szpitala. Przebywajc tam, nawiza kontakty z poznaskim rodowiskiem artystycznym, czego wynikiem by udzia w salonach Towarzystwa Przyjaci Sztuk Piknych w Poznaniu. Moliwe te, e wwczas zawar znajomo z Jerzym Hulewiczem. Jego poznaskie kontakty zintensyfikoway si w 1917 roku, po subowym przeniesieniu do Poznania. Wygosi wwczas m.in. dwa wykady w ramach dziaalnoci wydziau sztuki poznaskiego Towarzystwa Przyjaci Nauk, powicone teorii artystycznej: „O nowoczesnem malarstwie” i „O liryce nowoczesnej”. Uczestniczy ju wwczas w pracach nad „Zdrojem”, ktrego pierwszy zeszyt wyszed w padzierniku 1917 roku, a take w przygotowaniach do I Wystawy Buntu, otwartej w kwietniu roku 1918.
Lata 1916-1917 to istotny czas w rozwoju indywidualnoci artystycznej Kubickiego. Skada si na niego zainteresowanie ekspresjonizmem, przeywajcym w Niemczech swoj drug modo. Najwaniejsze dla przyszej twrczoci Kubickiego, rwnie dla nowoczesnego oblicza poznaskiego „Zdroju”, jak miao si wkrtce okaza, byo nawizanie kontaktu z Franzem Pfemfertem, wydawc berliskiego anarchizujcego i komunizujcego „Die Aktion”. Znajomo ta bya moliwa dziki Margarete, ktra te poredniczya w dalszych kontaktach pomidzy niemieckim czasopismem a rodowiskiem poznaskim. Wynikiem tej wsppracy bya przede wszystkim przemiana, pierwotnie utrzymanej w duchu secesyjnym, szaty graficznej „Zdroju”. Zmianie uleg krj czcionek, a secesyjne ozdobniki i winiety stopniowo zastpione zostay przez abstrakcyjne kompozycje, nierzadko caostronicowe, utrzymane nie tyle w duchu ekspresjonistycznym, ile wyranie inspirowane kubiz- mem i futuryzmem, powoli zbliajce si do abstrakcji. Na amy pisma trafiy te prace ekspresjonistw niemieckich, m. in. Heinricha Campendonka (1889-1957), Josefa Eberza (1880-1942), Egona Schiele (1890-1918). W „Zdroju”, drukowano rwnie teksty literackie oraz teoretyczno-artystyczne: Gottfrieda Benna (1886-1956), Georga Heyma (1887-1912), Franza Junga (1888-1963), Kurta Pinthusa (1886-1975) czy te Ludwiga Rubinera (1881-1920) i innych twrcw niemieckich. Tym samym „Zdrj” sta si pierwszym polskim pismem prezentujcym wspczesn, nowoczesn sztuk rodzimym czytelnikom.

Stanisaw Kubicki, „Autoportret”, 1922, olej na ptnie, MNP Dep 2283, fot. dziki uprzejmoci Muzeum Narodowego w Poznaniu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym